Fundusz Sprawiedliwości "rozlicza PiS", a oni szukają pieniędzy w sieci. "Nie dostaliśmy złotówki"
Do Centrum Pomocy Dzieciom w Sosnowcu trafiają dzieci wykorzystywane seksualnie, bite i będące świadkami zabójstw najbliższych. To jedyny taki ośrodek na Śląsku. Jak opisuje w rozmowie z WP Adrian Drdzeń, prezes Stowarzyszenia Moc Wsparcia, które prowadzi tę placówkę, rocznie pomoc uzyskuje tam ponad setka ofiar, a także ich rodzin. Nie trzeba czekać w długich kolejkach do psychiatrów dziecięcych i cała opieka jest darmowa.
Według Drdzenia ośrodek ma zagwarantowane pieniądze na działalność tylko do końca roku i nie wiadomo, co będzie dalej. - Nie otrzymaliśmy od ministerstwa nawet złotówki. Nie było żadnego konkursu, w którym moglibyśmy wystartować - mówi.
Resort "rozlicza" PiS
W celu pomocy ofiarom przestępstw, w tym gwałconym dzieciom, został powołany Fundusz Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Ministerstwo Sprawiedliwości. Obecnie Fundusz ma na koncie ponad 425 milionów złotych - podała WP.
Z odpowiedzi resortu Adama Bodnara, którą otrzymał portal, wynika, że resort nie ogłasza konkursów, bo jest zajęty rozliczaniem nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, do których dochodziło za czasów Zjednoczonej Prawicy. W czasie poprzednich rządów wielomilionowe wydatki przeznaczano na organizacje państwowe i społeczne o charakterze politycznym.
Afera w Funduszu Sprawiedliwości. Bodnar chce zwrotu blisko 90 mln zł
"Ministerstwo Sprawiedliwości prowadzi dalsze prace związane z procedurą rozliczenia oraz kontroli Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym, oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Zakres prowadzonych prac okazał się większy, niż pierwotnie zakładaliśmy. Wciąż trwają szczegółowe prace mające na celu przekazanie niezbędnych dokumentów do prokuratury, Krajowej Administracji Skarbowej oraz Najwyższej Izby Kontroli" - brzmi odpowiedź MS.
Jak podaje portal, MS nie odpowiedziało na pytanie, dlaczego do tej pory nie ogłoszono żadnego konkursu na wsparcie istniejących już placówek.
Proszą o pieniądze w sieci
W zespole Stowarzyszenia Moc Wsparcia pracuje 10 osób. Jak mówi Adrian Drzeń, personel czasem godzi się na obcięcie stawek i poczekanie na wypłaty.
Żeby móc przetrwać, Centrum Pomocy Dzieciom ogłosiło zbiórkę w internecie. WP opisała również historię pary młodej, która zamiast prezentów poprosiła gości o wpłaty na wsparcie ośrodka. Zebrali ponad dwa tysiące złotych.
Zbigniew Ziobro w prokuraturze. 'Bardzo długie i wyczerpujące' przesłuchanie
Placówka w Sosnowcu to nie jedyne tego typu miejsce w podobnej sytuacji. - Nie rozumiem, dlaczego pomija się te centra, które już istnieją - mówi WP Beata Wojtkowska, wiceprezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Fundacja prowadzi podobne ośrodki w Warszawie, Gdańsku i Starogardzie Gdańskim, a oddolnie stworzyła sieć 12 takich placówek. Tylko ośrodek rzeszowski, który istnieje od kilku tygodni, ma wsparcie od ministerstwa.