Przekop przez Mierzeję Wiślaną. Czy jest Polsce potrzebny i ile nas kosztował? Inwestycja, która budzi wiele kontrowersji
Przekop wiślany - jaki jest cel tej ogromnej inwestycji
Przekop Mierzei Wiślanej to I etap inwestycji mającej na celu otwarcie krótszego połączenia portu w Elblągu z Zatoką Gdańską z pominięciem rosyjskiej strefy przybrzeżnej. Prace zostały podzielone na 3 etapy:
I etap - otwarcie kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Ten etap właśnie został ukończony, a kanał zostanie uroczyście otwarty 17 września
II etap - obejmuje przebudowę istniejącego toru wodnego na rzece Elbląg w zakresie obudowy brzegów, które docelowo przejmą funkcje przeciwpowodziowe wałów ziemnych, budowę przystani niskich, ułatwiających dostęp do rzeki, oraz budowę mostu obrotowego nad rzeką Elbląg w miejscowości Nowakowo, wraz ze zmianami układu drogowego. Ten etap jest zrealizowany w ok. 50 procentach
III etap - budowa toru wodnego na Zalewie Wiślanym - zakończenie tego etapu planowane jest na kwiecień 2023 roku
Przekop Mierzei Wiślanej - ile będzie nas to kosztować
Początkowo zakładano, że koszt inwestycji otwierającej port w Elblągu na Bałtyk wyniesie 880 mln złotych. Takie szacunki przyjęto w 2016 roku w uchwale Rady Ministrów, która przypieczętowała tę inwestycję. W 2020 roku podpisano nowelizację uchwały w której podniesiono koszt inwestycji do 1 mld 984 mln 51 tys. 500 zł. Jako uzasadnienie podano 'wzrost kosztów inwestycji spowodowany zmianą cen materiałów i robót budowlanych na rynku budowlanym, oraz zmiana zakresu prac wynikająca m.in. z przyjętych rozwiązań projektowych, które nie były dostępne na etapie opracowywania i przyjęcia uchwały z roku 2016'.
Z uwagi na szalejącą inflację i trudną sytuację na rynku materiałów budowlanych można spodziewać się, że ostateczny koszt przekopu mocno przekroczy kwotę 2 mld złotych.
Rafał Zahorski, pełnomocnik Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego ds. gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w studio TOK FM szacował nawet, że cała inwestycja, na którą składa się także nowy port w Elblągu, mocno przekroczy kwotę 5 mld złotych
Prezydent otworzył kanał na Mierzei Wiślanej. Ekspert: Wpłynięcie tam statkiem to misja kamikadze
Mierzeja Wiślana - przekop który budzi kontrowersje
Przekop przez Mierzeję Wiślaną od początku budził ogromne kontrowersje. Projekt będący sztandarową inwestycją rządu PiS zdaniem zwolenników ma ogromne znaczenie militarne i ekonomiczne. Jednym z argumentów za przekopem jest fakt, iż dzięki niemu statki wypływające z portu w Elblągu na Bałtyk nie będą musiały przepływać przez należącą do Rosji cieśninę Piławską. Kolejny argument to kwestie ekonomiczne - rozwój turystyki, nowe szanse rozwojowe dla Elbląga.
Przeciwnicy przekopu twierdzą zaś, że tak droga inwestycja jest zupełnie nieopłacalna.
Kapitan ż.w. M. Błuś, znany publicysta morski i redaktor merytoryczny magazynu "Baltic Transport Journal" wyliczył, że gdyby obroty portu w Elblągu osiągnęły 1 mln ton rocznie (czyli 10 razy więcej niż w 2017 r.), a stawka przeładunkowa w porcie wzrosłaby o 100 proc., to przy założeniu, że koszt budowy wyniósłby zakładane początkowo 880 mln zł, inwestycja zwróci się po 450 latach. Przy swoich wyliczeniach ekspert nie uwzględnił oczekiwanych przez pomysłodawców tego projektu przychodów z turystyki, ale jeśli dodamy ponad dwukrotny wzrost kosztów inwestycji, przypuszczalny czas ich zwrotu to i tak setki lat.
Przez Kanał na Mierzei Wiślanej będą mogły wpływać statki o długości 100 m, szerokości 20 m i zanurzeniu do 4,5 metra.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że na Bałtyku nie ma obecnie statków handlowych o zanurzeniu 4 m. Najmniejsze są jednostki o zanurzeniu 6,5 m. W dodatku ekolodzy zwracają uwagę na szkody, jakie budowa przekopu poczyniła w środowisku naturalnym Zalewu Wiślanego. - Ta inwestycja to kpina z systemu ochrony przyrody w Polsce. To, że powstaje teraz, kiedy nie ma żadnych wątpliwości, że człowiek musi zmienić swój stosunek do przyrody, przestać ją niszczyć i zacząć dbać o jej kurczące się zasoby dla dobra przyszłych pokoleń, jest niewyobrażalne - mówiła w 2020 roku w okopress.pl Magda Figura z Greenpeace