,
Obserwuj
Polska

Dzieci "zakiszone" w klasach. Przez to uczniowie mogą stracić nawet rok nauki

MSZ-M
2 min. czytania
16.03.2025 18:03
Lekarze i naukowcy apelują o poprawę jakości powietrza w szkołach. Stężenie dwutlenku węgla przekracza normy, co znacząco wpływa na umiejętności poznawcze, wskazują przy tym. - Dzieci w klasach są przyduszane - oceniła w TOK FM Zofia Sobczak ze Stowarzyszenia Pacjent Europa.
|
|
fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl
  • Lekarze i naukowcy wysłali list do kandydatów na prezydenta ws. jakości powietrza w szkołach;
  • Zbyt duże stężenie dwutlenku węgla ma wpływ na zdolność do koncentracji i uczenia się dzieci, podkreślają w piśmie;
  • "Termomodernizacje prowadzą do ‘zakiszenia’ klas" - skomentowała w TOK FM Zofia Sobczak ze Stowarzyszenia Pacjent Europa.

Lekarze specjaliści oraz wspierające ich organizacje pozarządowe wysłali list do kandydatów na prezydenta w sprawie jakości powietrza w polskich szkołach. Według nich, w salach lekcyjnych dzieci mają do czynienia ze zbyt dużym stężeniem dwutlenku węgla, co wpływa na ich zdolność do koncentracji i uczenia się.

Jak mówiła w TOK FM Zofia Sobczak, jakość powietrza w polskich szkołach jest na zła, co potwierdzają też badania. Te przeprowadzone w 28 szkołach w Warszawie, pokazały, że tylko jedna miała prawidłowe wyniki. Przy czym, jak zastrzegła, to szkoła ze starymi, nieszczelnymi oknami. - Niestety, termomodernizacje, które są konieczne, prowadzą do "zakiszenia" klas - podkreśliła ekspertka ze Stowarzyszenia Pacjent Europa w "Poranku Radia TOK FM".

W rozmowie z Jackiem Żakowskim tłumaczyła, że rosnące stężenie dwutlenku węgla w klasach wpływa na umiejętności poznawcze dzieci. 

- Przez lata tłumaczyliśmy sobie, że dzieci zasypiają, bo są niewyspane albo lekcje są nudne. Prawda jest taka, że dzisiaj siedzą po sześć, osiem godzin w klasach, w których są przyduszane szczelnymi oknami - zastrzegła też. 

Posłuchaj:

Słaba jakość powietrza zabiera rok nauki 

W ocenie gościni TOK FM w efekcie dziecko w szkole podstawowej może tracić nawet cały rok nauki. - Ze względu na słabą jakość powietrza dziecko dużo gorzej przyswaja wiedzę - potwierdziła Zofia Sobczak. Wskazała przy tym, że mniej typowymi objawami mogą być swędząca skóra czy np. pieczenie oczu. 

- Jeżeli chodzi o jakość powietrza wewnętrznego w szkołach, jesteśmy w takim momencie, jak byliśmy 15 lat temu w kwestii smogu - oceniła także. 

Tyle powinna kosztować dobra parówka. Polacy muszą złapać się za portfele. 'Innej opcji nie ma'

Zdaniem Zofii Sobczak wzorem do naśladowania mogą być kraje skandynawskie, w których regulacje  określają górną granicę stężenia dwutlenku węgla w szkołach na poziomie 1000 ppm. Polskie regulacje, wskazała, mówią o 2000 ppm, choć w rzeczywistości CO2 w klasach może osiągać nawet 4000 ppm.

Dodał, że wśród rekomendacji są m.in. monitoring jakości powietrza w szkołach. - To wymagający projekt, ale dzisiaj musimy zacząć o tym rozmawiać - skwitowała w TOK FM.