,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

Dron znaleziony na polu. To ostatni, który wleciał do Polski

PAP
2 min. czytania
20.09.2025 19:16

Wydział ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie przy wsparciu policji i żandarmerii wojskowej prowadzi czynności na polu pod Korszami w woj. warmińsko-mazurskim. Właściciel pola odkrył na podmokłym terenie drona, prawdopodobnie jest to ostatni z poszukiwanych dronów, które w nocy z 9 na 10 września wleciały do Polski – poinformowała policja i prokuratura.

Dron znaleziony na polu w warmińsko-mazurskim

Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Tomasz Markowski poinformował, że drona odnalazł w sobotę ok. godz. 14 właściciel pola. – Znajdował się on ok. 50 m od zabudowań właścicieli terenu – dodał Markowski. Gospodarz natychmiast poinformował służby.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski poinformował, że jest to dron styropianowy. – Jego stan wskazuje na to, że przeleżał kilka dni na polu. Na ten moment sądzimy, że jest to ostatni z poszukiwanych dronów, które w nocy z 9 na 10 września wleciały na terytorium Polski – podał Brodowski. Dodał, że na miejscu pracują prokuratorzy z VIII wydziału ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, którzy przekażą zebrane w tej sprawie materiały Prokuraturze Okręgowej w Lublinie, która wyjaśnia tę sprawę.

Według nieoficjalnych informacji PAP znaleziony dron jest lekką konstrukcją; według wstępnej oceny to dron-wabik typu Gerbera. Maszyna jest ubłocona i brudna, bo kilka dni przeleżała w błocie. W pewnych miejscach widać na niej wykonane cyrylicą napisy. Zdaniem rozmówców PAP to identyczny dron, jak ten, który 10 września odnaleziono we wsi Oleśno pod Elblągiem – był to jeden z dronów, które wleciały z Rosji do Polski.

Redakcja poleca

Drona odnaleziono na skraju małej wsi w gminie Korsze. Od tego miejsca do granicy z Rosją, z obwodem królewieckim, jest ok. 20 km. To znacznie bliżej granicy z Rosją niż z Oleśna, gdzie 10 września odnaleziono rosyjskiego bezzałogowca.

W nocy z 9 na 10 września w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. We wtorek na poligonie w Orzyszu szef sztabu generalnego gen. Wiesław Kukuła przyznał, że do Polski wleciało 21 dronów.

Uruchomiono wówczas procedury obronne. Drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo. To pierwszy raz w nowoczesnej historii Polski, kiedy w przestrzeni powietrznej kraju Siły Powietrzne użyły uzbrojenia. Podczas zestrzeliwania dronów we wsi Wyryki został uszkodzony dom.

Pozostałe drony odnaleziono w pięciu województwach: lubelskim (najwięcej), mazowieckim, świętokrzyskim, łódzkim i warmińsko-mazurskim. 

Źródło: PAP