Wielkopolska Czacz niczym wyspa skarbów. Jak mała wioska stała się wielkim viralem?
Wielkopolski Czacz to stolica gratów z Zachodu, które w Polsce dostają drugie życie. Najpopularniejsze są i były meble z Niemiec, Belgii czy Holandii. Można tu kupić też starą elektronikę, narzędzia ogrodowe czy rowery. Wieś położona jest w gminie Śmigiel, w powiecie kościańskim - godzinę drogi od Poznania. Dekadę temu zjeżdżali tu poszukiwacze antyków z całej Polski i znajdowali perełki. Czasem były to historyczne sztućce, innym razem porcelanowe cuda. Dziś z tymi "perełkami" bywa już różnie.
Wieś położona jest wzdłuż jednej długiej drogi. Stoją tu sporych rozmiarów stodoły, garaże i foliowe hale, w których przed laty uprawiano rośliny. Niemal wszystkie te obiekty zmieniły przeznaczenie na magazyny antyków, mebli, bibelotów i wszelkiego rodzaju gadżetów przywiezionych do kraju "na handel". Po niektórych widać, że czekają na kupców od wielu miesięcy i raczej się ich już nie doczekają.
Zdumiewający bywa kontrast między zadbanymi meblami, a gratami skumulowanymi w jednym miejscu, które przykrywają tony kurzu. - Warto tu przyjechać na spacer, a nie na zakupy - powiedział mi jeden z potencjalnych klientów, który szukał "klunkrów" (czyli - w lokalnej gwarze - po prostu gratów) do swojego domu na wsi, ale szybko się poddał.
Zaskakujące zainteresowanie
Do wioski udałem się kilka dni temu. Materiały z tej wizyty umieściłem w mediach społecznościowych. Rozeszły się tak szybko i szeroko (ponad 1,2 mln wyświetleń na Facebooku i 800 tysięcy na TikToku), że - ukrywam - przecierałem oczy ze zdumienia. Mała Czacz okazała się fenomenem.
W komentarzach zaroiło się od wspomnień. Niektórzy internauci zwracali jednak uwagę, że "fajnie to było tutaj ze 20 lat temu", a dziś po dawnym blasku nie zostało wiele. Inni podpowiadali podobne miejscówki, bo przecież targowych wsi, które żyją ze sprowadzanych rzeczy, jest w Polsce więcej. Z wpisów użytkowników TikToka dowiedziałem się o co najmniej kilku miejscach w samej Wielkopolsce, w których można znaleźć lepszy towar w niższej cenie. Czujni oglądający wnikliwie analizowali materiał i wielu z nich wskazało, że to, co widzieli tam pół roku temu, wciąż czeka na klientów. Przede wszystkim zwracali jednak uwagę na ceny, które - ich zdaniem - są bardzo wysokie.
Z otrzymanych wiadomości i komentarzy w sieci można wyciągnąć też wnioski. Główny to lekka tęsknota za przeszłością. Odwołanie się do wspomnień o tym, jak żyło się kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Inna sprawa to chęć dzielenia się własnymi obserwacjami i informacjami o tym, gdzie są podobne miejsca, gdzie jest taniej i ciekawiej.
Wybory w Poznaniu. Jacek Jaśkowiak zachwala Emilewicz. 'Byłaby najlepsza'