Jacek Jaśkowiak sugeruje, że był podsłuchiwany Pegasusem. "Oni przez 8 lat polowali"
- To jest typowe działanie PiS. Oni przez osiem lat polowali. Nie tylko na mnie. Na Karnowskiego [Jacka, byłego prezydenta Sopotu], na prezydenta Inowrocławia i na jego syna. Podsłuchiwali. To jest właśnie PiS. To są kłamcy i ludzie, którzy posługują się metodami, które są absolutnie bezprawne. Uważam, że oni będą za to rozliczeni - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami Jacek Jaśkowiak.
Walczący o reelekcję prezydent Poznania zareagował w ten sposób na zapowiedź kandydata prawicy, który oskarżył go o "przepalanie" pieniędzy w miejskich spółkach. Zbigniew Czerwiński zapowiedział dokładne audyty tych jednostek. - Widzę, gdzie jest proste niedbalstwo. Gdzie jest zaniedbanie, a gdzie jest niegospodarność, która może wskazywać na świadome wyprowadzanie pieniędzy ze spółki, a tym bardziej ze spółki publicznej - mówił.
- To jest cały PiS i cały Czerwiński. Ja miałem tyle postępowań prokuratorskich, te wszystkie ich działania, nasyłanie CBA. Za chwilę się okaże, że byłem też na tym całym Pegasusie - oburzał się Jaśkowiak. - Co dzisiaj robi Czerwiński? Idzie tą drogą - bo oni nic innego nie potrafią - dodał.
Druga tura w Poznaniu
W niedzielę Jacek Jaśkowiak i Zbigniew Czerwiński zmierzą się w drugiej turze wyborów na prezydenta Poznania. W głosowaniu 7 kwietnia Jaśkowiak dostał więcej głosów - 43,74 proc., podczas gdy kandydat PiS 20,30 proc.
Pegasus. Kogo podsłuchiwali?
We wtorek do Sejmu trafił raport z działalności służb, z którego wynika że przez 5 lat Pegasusem - czyli systemem do masowej inwigilacji - szpiegowanych było 578 osób. Do 31 z nich prokuratura wysłała już listy z informacją o podsłuchu.
- Waga sprawy jest tak duża, że przedstawię ją na forum Sejmu - tak o inwigilacji Pegasusem i skali wykorzystywania tego systemu powiedział minister sprawiedliwości Adam Bodnar w TVN24.