,
Obserwuj
Wielkopolskie

Wybory samorządowe. Lewica poparła Jacka Jaśkowiaka w Poznaniu. Tego chcieli w zamian

Maciej Szefer
2 min. czytania
18.04.2024 08:13
To jedyny demokratyczny kandydat - tak o Jacku Jaśkowiaku mówi jego konkurentka w pierwszej rundzie walki o prezydenturę w Poznaniu. Kandydatka Nowej Lewicy Beata Urbańska i radni tej formacji poparli na finiszu kampanii polityka Koalicji Obywatelskiej.
|
|
fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

- Nie ma nic za darmo. Prezydent zgodził się z naszymi postulatami na zmiany w sektorze zdrowia - przyznała Halina Owsianna. Radna z Winograd zapewnia, że w największej miejskiej przychodni w mieście powstanie centrum wsparcia psychicznego i psychologicznego dla osób w każdym wieku.

Z kolei Dorota Bonk-Hammermeister zapewniła, że Jacek Jaśkowiak zaakceptował też pomysły Lewicy na zmiany w oświacie. - Wiemy, że w najbliższych latach liczba uczniów będzie spadała, ale miasto nie będzie zamykać szkół, a zmniejszać liczebność klas. Zgadzamy się w tej sprawie z prezydentem - dodała radna z Wildy.

Jacek Jaśkowiak: Dziękuję za zaufanie

- Dziękuję za zaufanie i mam nadzieję, że te pięć lat wykorzystamy na dobre zmiany w Poznaniu. Współpracowałem przez ostatnie lata z radnymi z Lewicy i cenię sobie tę współpracę. Zdarzało się, że iskrzyło jak we włoskim małżeństwie, ale to naprawdę duży poziom uczuć i wszystko to daje dobre efekty - przyznał Jacek Jaśkowiak.

Kilka dni temu obecnego prezydenta poparli politycy Trzeciej Drogi, którzy w pierwszej turze (podobnie jak Nowa Lewica) także wystawili swojego kandydata. Ta sprawa wywołała spory niesmak u przedstawiciela Zjednoczonej Prawicy, który stwierdził, że 'zadrwiono' w ten sposób z wyborców Polski 2050 i PSL-u.

W niedzielę w II turze wyborów na prezydenta Poznania Jacek Jaśkowiak z KO zmierzy się z kandydatem Zjednoczonej Prawicy Zbigniewem Czerwińskim. 7 kwietnia Jaśkowiak zdobył 43,74 procent głosów, a Czerwiński 20,30 procent.