"Niespodzianka" dla kierowców w Poznaniu. Tu kamery zobaczą każdy ich ruch
Za przejechanie na czerwonym świetle na Kaponierze grozi mandat do 500 złotych i nawet 15 punktów karnych. Prawdopodobieństwo mandatu też jest wysokie, bo urządzenia działają w ramach systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym.
- To działania zdecydowane, ale nastawione na poprawę bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego - mówi TOK FM Wojciech Król z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
- Rondo Kaponiera w centrum Poznania to kolejne miejsce włączone do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. W tym przypadku przypominamy kierowcom o bezwzględnym nakazie zatrzymania się na czerwonym świetle, ale także o odpowiedniej reakcji na światło żółte. Kiedy takie pojawia się na sygnalizatorze, a sytuacja drogowa pozwala na bezpieczne zachowanie, powinniśmy już zwalniać. Niestety stałą praktyką wielu kierowców jest dodawanie gazu, aby jeszcze przejechać, a to wyjątkowo niebezpieczne - dodaje Król.
Podobne systemy jeszcze w tym roku zostaną zamontowane na 10 skrzyżowaniach i pięciu przejazdach kolejowych w kraju.
Rondo Kaponiera to wyjątkowe skrzyżowanie w Poznaniu i szczególna ostrożność jest tu kluczowa, bo poza sporych ruchem aut, przejeżdża tam wiele linii tramwajowych i autobusowych. Te ostatnie jadą jednak inaczej niż mniejsze pojazdy i przejeżdżają po tarczy ronda. Spore znaczenie ma też krzyżowanie się w tym miejscu głównych tras rowerowych w mieście. To wszystko sprawia, że złamanie przepisów i przejechanie na czerwonym jest niebezpieczne nie tylko dla kierowców, ale też innych uczestników ruchu drogowego.
- Przejeżdżanie na czerwonym świetle to szczególnie niebezpieczne wykroczenie i to niezależnie od tego, gdzie łamie się ten przepis - przyznaje w rozmowie z TOK FM prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.
Odwrócony fotoradar
To nie koniec niespodzianek dla kierowców w stolicy Wielkopolski. Bezpieczeństwu na drodze ma sprzyjać też fotoradar na ulicy Dąbrowskiego. Urządzenie, które działa na wylotowej trasie z Poznania, zostało odwrócone i teraz mierzy prędkość aut wyjeżdżających z miasta. Stało się to na wniosek rady osiedla. Wiadomo już też, że za jakiś czas fotoradar znów zostanie odwrócony, aby kierowcy za bardzo nie przyzwyczajali się do wprowadzonych rozwiązań.