W Lesznie chcą zamknąć "budzącą się szkołę". Rodzice oburzeni, radni podzieleni
- Władze Leszna (woj. wielkopolskie) zdecydowały o zamknięciu trzech przedszkoli oraz szkoły podstawowej nr 1. Przyczyną jest niż demograficzny, a w przypadku szkoły - zły stan techniczny budynku i brak sali gimnastycznej;
- Leszczyńska "Jedynka" to jedyna szkoła w mieście ucząca dzieci według nowatorskiego programu "Budząca się Szkoła", który zakłada m.in. kameralne klasy i indywidualne podejście do uczniów;
- Na czwartkowym posiedzeniu komisji Rady Miasta rodzice uczniów szkoły wyrazili swój sprzeciw wobec decyzji władz miasta.
W ciągu trzech lat z mapy wielkopolskiego Leszna ma zniknąć szkoła podstawowa i trzy przedszkola. Lokalne władze tłumaczą, że główną przyczyną tych decyzji jest niż demograficzny, a w przypadku szkoły, także zły stan techniczny budynku i brak sali gimnastycznej.
Nowe świadczenie rozbiło bank. 'Przychodzą nawet z termosem i kanapkami'
W tej szkole nie wystawia się ocen. "I to działa"
Rodzice uczniów - w tym Agnieszka Ptaszyńska, mama uczennicy pierwszej klasy w leszczyńskiej "Jedynce" - protestują. Jak wskazują, przeznaczona do likwidacji Szkoła Podstawowa nr 1 im. Marii Konopnickiej to jedyna szkoła w Lesznie ucząca dzieci według nowatorskiego programu "Budząca się Szkoła". Jej atutami są kameralne klasy i indywidualne podejście do uczniów.
- Jest to 18 uczniów z orzeczeniami na niespełna 300 uczniów w całej szkole. Dla porównania, mamy szkołę numer 9 w Lesznie - tam jest 900 uczniów, czyli trzy razy więcej i 12 uczniów z orzeczeniami. Wynika to z tego, że rodzice dzieci, które mają orzeczenia, wiedzą, że właśnie w tej szkole będą pod świetną opieką. Jest to jedyna szkoła w Lesznie, która zdecydowała się odejść od ocen i właśnie skupić się na indywidualnych talentach każdego dziecka. I to działa - wskazała kobieta w rozmowie z reporterem TOK FM Maciejem Szeferem.
'Każą wybierać lewą albo prawą nogę'. Burza po komunikacie ministerstwa
Leszno coraz mniej liczne. "Przed nami trudne decyzje"
Podzieleni w tej sprawie są też sami radni. - Przed nami są bardzo trudne decyzje, bo według analiz, które nam przed chwilą przedstawiono, w Lesznie za kilka lat będzie 1200 mniej dzieci w szkołach. Nie ma wątpliwości, że jakieś kroki należy podjąć - mówił leszczyński radny Tomasz Mikołajczak z Koalicji Obywatelskiej.
- Zabieramy 60-tysięcznemu miastu wspaniałą szkołę. Pytanie, jaki jest pomysł, aby połączyć edukację opartą na stylu skandynawskim z tą tradycyjną - dodała radna PiS Ewa Rysik
Ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. Kolejne spotkanie ma odbyć się po feriach.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>