GW: Afera korupcyjna w poznańskim ratuszu. W tle alkohol dla znanej sieci sklepów
- Funkcjonariusze CBA zatrzymali we środę cztery osoby - trzy urzędniczki poznańskiego ratusza Paulę T. , Hannę D. i Annę F. oraz Marka K. - byłego policjanta zawodowo związanego z siecią sklepów Żabka. "Jego zadaniem jest współpraca z franczyzobiorcami w procesie otwarcia placówki handlowej" - wyjaśniło biuro prasowe Żabki redakcji "Gazety Wyborczej".
- Śledztwo ws. zatrzymanych dotyczy przekroczenia uprawnień, ujawnienia zastrzeżonych informacji oraz przyjmowania i wręczania łapówek w wydziale działalności gospodarczej Urzędu Miasta w Poznaniu.
- Marek K. kontaktował się z urzędniczkami poznańskiego wydziału działalności gospodarczej, by załatwiać zezwolenia na sprzedaż alkoholu w sklepach Żabki, otwieranych przez franczyzobiorców - ustaliła 'Wyborcza".
- Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanych wolnościowych środków zapobiegawczych w postaci poręczenia majątkowego oraz zakazu zbliżania i kontaktowania się między sobą. Podejrzani zostali objęci także dozorem policji.
Do zatrzymań czterech osób doszło w środę. Wszyscy zatrzymani usłyszeli już zarzuty.
"Pan Żabka" z zarzutami. Znana sieć sklepów wyjaśnia
Najwięcej zarzutów usłyszał zatrzymany mężczyzna, czyli - jak podała "Gazeta Wyborcza" - były policjant i instruktor nauki jazdy Marek K. Jak twierdzą źródła dziennika, mężczyzna znany w ratuszu jako "Pan Żabka", kontaktował się z urzędniczkami poznańskiego wydziału działalności gospodarczej, by załatwiać zezwolenia na sprzedaż alkoholu w sklepach o tej nazwie, otwieranych przez franczyzobiorców.
Jak przekazał PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak, zarzuty przedstawione Markowi K. dotyczą m.in. "wręczania korzyści osobistych lub majątkowych w celu podjęcia działań naruszających prawo" - Chodzi tu o wydawanie koncesji na sprzedaż alkoholu, co się wiązało z tym, że wręczał te korzyści, aby te procedury przyśpieszyć, rozpatrzyć je poza terminem, poza kolejnością. Podejrzany nakłaniał też funkcjonariuszy publicznych, czyli te podejrzane kobiety, do przekroczenia uprawnień i składania fałszywych zeznań. Zarzuty dotyczą też powoływania się na wpływy w różnych urzędach i instytucjach, fałszowanie dokumentów oraz nakłonienie do zniszczenia dokumentu - wyjaśnił prokurator.
'Każę wybierać lewą albo prawą nogę'. Burza po komunikacie ministerstwa
Biuro prasowe sieci sklepów Żabka w wiadomości przesłanej "GW" wyjaśniło, że "Marek K. jest zewnętrznym partnerem spółki, prowadzącym samodzielną działalność gospodarczą". Nie pełni funkcji kierowniczych w naszych strukturach. Jego zadaniem jest współpraca z franczyzobiorcami w procesie otwarcia placówki handlowej, w szczególności w kompletacji niezbędnych dokumentów". "Marek K. jest zewnętrznym partnerem spółki, prowadzącym samodzielną działalność gospodarczą" i "nie pełni funkcji kierowniczych w naszych strukturach" - czytamy.
Nowe świadczenie rozbiło bank. 'Przychodzą nawet z termosem i kanapkami'
Urzędniczki z poznańskiego ratusza nie przyznają się
Jak ustaliła "Wyborcza", zatrzymane urzędniczki to Paula T. , Hanna D. i Anna F. Wawrzyniak Przedstawione zostały im zarzuty dotyczące przyjęcia korzyści majątkowych i przekroczenia uprawnień. - Po przesłuchaniu osoby te zostały zwolnione. Żadna z nich nie przyznała się do stawianych im zarzutów - zaznaczył prok. Wawrzyniak.
Prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec podejrzanych wolnościowych środków zapobiegawczych w postaci poręczenia majątkowego oraz zakazu zbliżania i kontaktowania się między sobą. Podejrzani zostali objęci także dozorem policji.
Przestępstwa zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>