,
Obserwuj
Zachodniopomorskie

Szczecin. W sklepach nie radzą sobie z rabusiami. "Trudne do ocenienia straty"

Sebastian Wierciak, TOK FM
2 min. czytania
13.01.2024 08:00
Sklepikarze w Szczecinie mówią o prawdziwej pladze drobnych złodziejaszków. Z półek znikają często czekolady, kawy, ale też pasty do zębów. Przedsiębiorcy apelują do ministra Adama Bodnara, by zajął się zmianą przepisów dotyczących kradzieży i wykroczeń.
|
|
fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl

W pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku policja w całym kraju odnotowała 33 tysiące kradzieży towarów o wartości powyżej 500 zł. To o ponad 40 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku 2022. Do tego dodać trzeba ponad 200 tysięcy kradzieży towarów o wartości mniejszej niż 500 złotych, kwalifikowanych jako wykroczenia. Warto wspomnieć, że od października zmienił się próg kwotowy między wykroczeniem a przestępstwem i obecnie wynosi on 800 zł.

Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie przypomina, że próg ten został zmieniony wbrew wielu przedsiębiorcom i teraz - jak słyszymy - są tego efekty. Prezes Izby Hanna Mojsiuk przekonuje, że powyższa zmiana rozzuchwaliła złodziejaszków, którzy odważniej wchodzą do sklepów, by kraść drobne rzeczy - bez obawy, że skończy się to dla nich poważnie.

- Statystyki pokazują, że miniony rok był rekordowym, jeżeli chodzi o kradzieże sklepowe. To miliony złotych strat dla sektora handlu i trudne do ocenienia straty wynikające z ogromnego stresu pracowników handlu. Czas to zmienić - mówi Mojsiuk.

Szczecin. Praca na dni, a nawet na godziny. 'Każda para rąk się przydaje'

Kradzieże w sklepach. Co znika z półek?

Jak słyszymy od sprzedawców, złodzieje zabierają bardzo różne rzeczy - często są czekolady i kawy, ale też na przykład maszynki do golenia, a nawet pasty do zębów. Gdy saldo w kasie się nie zgadza, kierownictwo sklepu często rozdziela stratę na pracowników.

- Gdy usłyszeliśmy o zmianie przepisów, byliśmy pewni, że drobny handel odczuje te zmiany negatywnie. To jest złe rozwiązanie. Prowadzi do rozzuchwalenia złodziei, którzy czasem po prostu wchodzą do sklepu, zabierają coś i wychodzą. Najwięcej takich zdarzeń mieliśmy w grudniu - mówi Dariusz Jędrzejewski, prezes szczecińskiej galerii handlowej Nowy Turzyn. - Oczekujemy powrotu do dawnych przepisów. Nie możemy usprawiedliwiać ludzi, którzy kradną - dodaje.

Północna Izba Gospodarcza przygotowuje pismo do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, by w trybie pilnym zajął się sprawą ponownego zmniejszenia kwoty granicznej między wykroczeniem a przestępstwem. - Kradzież to kradzież. Takie relatywizowanie tego czynu jest z punktu widzenia przedsiębiorców błędem - twierdzi Hanna Mojsiuk.

Wysadzili bankomat i uciekli. I tak odpowiedzą za kradzież

W ostatnim czasie w województwie zachodniopomorskim głośno było między innymi o sytuacji z Pobierowa. Zarządzający jednym z dyskontów wywiesili na sklepowej witrynie zdjęcia osób, których monitoring uwiecznił podczas kradzieży towaru. Przy każdym dopisano słowo: "złodziej".

- Frustracja handlowców związana z powtarzającymi się kradzieżami jest zrozumiała, jednak tego rodzaju działania - w mojej ocenie - idą o kilka kroków za daleko. Upublicznianie wizerunku osób trzecich bez ich zgody, zwłaszcza w połączeniu z określeniami przypisującymi popełnienie przestępstwa, narusza przepisy dotyczące ochrony danych osobowych i dóbr osobistych - mówi mecenas Marek Jarosiewicz, wspólnik w kancelarii Wódkiewicz & Sosnowski.

Dopłaty do kredytów im nie pomogą. 'Premiera Tuska zapraszam do grup, gdzie polują na mieszkanie'