Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku w Szczecinie. "Charakter intencjonalny"
Auto osobowe wjechało w piątek w grupę osób na pl. Rodła w Szczecinie. Kierowca chwilę później spowodował też kolizję z trzema innymi autami na al. Wyzwolenia. Kierowca forda uciekł z miejsca wypadku, ale chwilę później został zatrzymany przez policję.
Jak przekazał w rozmowie z Onetem Piotr Pieleszek z biura prasowego wojewody zachodniopomorskiego, poszkodowanych jest 20 osób, w tym sześcioro dzieci i sześcioro obywateli Ukrainy . Cztery osoby są w stanie ciężkim, a dwie kolejne w stanie krytycznym.
Dziennikarze TVN24 ustalili dodatkowo, że najmłodsza osoba zraniona w wypadku to 5-letnie dziecko, a najstarsza ma 62 lata.
Nowe informacje o kierowcy, który wjechał w ludzi w Szczecinie. Wiemy, co miał powiedzieć policji
O sprawcy wypadku w Szczecinie wiadomo na razie, że ma 33-lata i jest narodowości polskiej. Ponadto mężczyzna od czterech lat leczy się psychiatrycznie. - Według nieoficjalnych informacji sprawca wypadku w Szczecinie miał po zatrzymaniu tłumaczyć śledczym, że wydawało mu się, że ktoś go goni i dlatego zaczął uciekać i wjechał w ludzi - poinformował Miłosz Gocłowski, reporter Radia ZET.
W jego sprawie wykonano już pierwsze czynności procesowe, a prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku usiłowania zabójstwa wielu osób i spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Prokuratura uznała, że wjechanie w grupę osób miało charakter intencjonalny - ustalił TVN24. Przesłuchanie mężczyzny odbędzie jeszcze na sobotę.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>