Zimno, ślisko i wietrznie. Prognoza pogody IMGW na poniedziałek
W poniedziałek, 24 listopada 2025 roku, w Polsce będziemy mieli do czynienia z dużym zachmurzeniem, opadami śniegu i temperaturą bliską zeru stopni Celsjusza - podało IMGW. Tymczasem za mieszkańcami południowej Polski kolejna ciężka noc.
- Na pogodę w kraju wpływają przemieszczające się niże z frontami atmosferycznymi, przynosząc całkowite zachmurzenie, częste opady oraz temperatury od ok. 1-2°C w dzień do nawet -7°C w nocy;
- W wielu regionach prognozowane są opady śniegu, a na południu śnieg z deszczem przechodzący w sam śnieg, z przyrostem pokrywy do 5-10 cm i umiarkowanym wiatrem potęgującym odczucie chłodu;
- Na południu Polski służby usuwają skutki intensywnych opadów - tysiące gospodarstw bez prądu, ponad 2800 interwencji straży w dwóch województwach i liczne utrudnienia na drogach.
Według prognozy IMGW w poniedziałek na sytuację pogodową będą wpływać przemieszczające się nad Polską niże z frontami atmosferycznymi, co przełoży się na pochmurną aurę z częstymi opadami. Temperatury w ciągu dnia sięgną około 1°C, lokalnie do 2°C, natomiast w nocy prognozowany jest spadek do około -3°C, a miejscami nawet -4°C do nawet -7°C. Zachmurzenie pozostanie duże i całkowite, z możliwością krótkich przejaśnień jedynie w centrum i na północy.
Opady śniegu wystąpią w wielu regionach kraju. Na południu prognozowane są opady deszczu ze śniegiem, które wraz ze spadkiem temperatury będą szybko przechodzić w sam śnieg. Przyrost pokrywy śnieżnej może wynieść 5 do 10 cm. Prawdopodobieństwo opadów to około 35 proc. w ciągu dnia, spadające nocą do 20 proc. Wiatr będzie umiarkowany, z kierunku południowego o prędkości około 18 km/h. Wilgotność wyniesie 80–85 proc., natomiast indeks UV pozostanie na poziomie 0.
Część Podkarpacia bez prądu, ponad 30 wypadków w Małopolsce
Na południu Polski zima nie odpuszcza. Służbom noc z niedzieli na poniedziałek minęła wyjątkowo pracowicie. Mimo że śnieg w ciągu ostatnich godzin nie sypał już tak intensywnie, to w województwie podkarpackim 36,8 tys. gospodarstw jest pozbawionych prądu. Przez całą noc pracowali również strażacy, którzy nadal usuwają z dróg powalone drzewa. - Do tej pory wyjeżdżaliśmy ponad 1600 razy - relacjonował Marcin Betleja z Komendy Wojewódzkiej PSP w Rzeszowie w rozmowie z reporterem TOK FM Marcinem Starcem.
Cały czas pracują również drogowcy, dzięki którym drogi w większości przypadków są przejezdne. Termometry w Rzeszowie pokazują -3°C w Sanoku -4°C, a w Ustrzykach Dolnych -6°C, ale temperatura odczuwalna jest niższa z powodu wiatru, który ma tutaj wiać do późnych godzin popołudniowych.
Atak zimy trwa również w Małopolsce. Przez cały weekend strażacy interweniować musieli aż ponad 1200 razy. Najpoważniejsza sytuacja była w powiatach tarnowskim, nowosądeckim i gorlickim. Doszło też do ponad 30 wypadków. - Między innymi na drodze krajowej 75 w powiecie brzeskim drzewo spadło na drogę, blokując w obu pasach przejazd, również uszkadzając samochód. Tam na szczęście nie odnotowaliśmy osób rannych - przekazał rzecznik Małopolskiej Straży Pożarnej Hubert Ciepły.
Za to w niedzielę doszło do kilku wypadków na drogach, gdzie ranne zostały trzy osoby.
Strażacy wzywani byli też do zawalonych namiotów, w których składowane były sprzęty i samochody oraz do zawalonej stajni. Drogi w Małopolsce są przejezdne, ale niektóre, zwłaszcza te mniejsze, są pokryte śniegiem. Jest ślisko i niebezpiecznie, trzeba więc bardzo uważać i dostosowywać prędkość do warunków.
Posłuchaj:
Źródło: IMGW/TOK FM