,
Obserwuj
Świat

Czy softpower ochroni Tajwan przed chińską inwazją? Ten mały kraj może stać się zapalnikiem

Jakub Janiszewski
2 min. czytania
13.11.2025 20:07

Czy softpower ochroni Tajwan przed chińską inwazją? To pytanie warte miliard dolarów. Na razie widać, że wszystko się zmienia i to radykalnie.

fot. East News

Czym właściwie jest ta tzw. "soft power"? To ciekawa sprawa, sporo się o tym mówi, ale nie zawsze zgodnie z literą, czyli z tym co rozumieją przez sprawę akademicy. Soft power to właściwie zdolność uwodzenia. Krótko mówiąc, to przeniesienie do kategorii wpływów międzynarodowych i relacji międzynarodowych czegoś, co może sprawić, że rozmaici aktorzy zaczynają się zachowywać wobec danego kraju inaczej. Realizują jakiś dziwaczny skrypt, zgodny z interesami, powiedzmy, jakiegoś małego państewka, które samo w sobie nie jest ani szczególnie ważne, ani przesadnie bogate (bo małe) i tak dalej.

Jakieś przykłady? A weźmy taki upadły Liban, który nieustannie leci na oparach legendy Bejrutu, tamtejszego klimatu, swobody, kuchni itp. Wspomnienia z Berjutu osładzają braki prądu i ogólną nędzę, jest po prostu wyjątkowo. Bez Bejrutu Liban na pewno obchodziłby świat mniej. Albo taka Barcelona w Katalonii. Raz tam ludzie przyjechali na Igrzyska Olimpijskie i zostali na lata, mówiło się nawet o efekcie Barcelony, który wszyscy chcieli u siebie powtórzyć, ale nikomu się nie udało. Albo Hong-Kong: miejsce libertariańskiej wprost wolności słowa za schyłkowych czasów brytyjskich, scenografia do filmów sci-fi, miasto przyszłości. I możnaby tak wymieniać. Kraj, który zbuduje wokół siebie odpowiednio mocny zestaw pozytywnych skojarzeń jest jak wyjątkowo urodziwa osoba na przyjęciu – wszyscy chcą się z nią zadawać, nawet jeśli sama w sobie niewiele może i ledwo mówi w językach innych niż własny.

Redakcja poleca

Czy softpower Tajwanu ochroni Tajwan przed chińską inwazją? To pytanie warte miliard dolarów. Na razie widać, że wszystko się zmienia i to radykalnie. TSMC – globalny czempion w produkcji półprzewodników pomału traci pozycję monopolisty. Chiny stają się coraz pewniejsze swego. Japonia odchodzi od pacyfizmu. Stany Zjednoczone już nie pretendują do roli strażnika demokracji na świecie, a Europa rozpaczliwie próbuje nie stracić na znaczeniu. To nie jest szczęśliwy układ planet dla Tajwanu.

Pytanie jednak, czy tamtejsi politycy są w stanie wyciągnąć z tego rozdania właściwe wnioski i przekonać do nich społeczeństwo. Na razie można mieć wątpliwości.

Źródło: TOK FM