Jaki plan ma Trump ws. Iranu? Ekspert przypomina przezwisko prezydenta USA. "Zawsze wymięka"
Donald Trump dąży do szybkiego zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie? - Na dwoje babka wróżyła, nawet jeżeli Trump w przeszłości wysyłał sygnały pojednawcze wobec Iranu, swoich negocjatorów, ostatecznie militarne opcje zwyciężały - mówił w TOK FM Wojciech Przybylski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Donald Trump szykuje się do przerwania działań wojennych w Iranie?
- Dlaczego zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie byłoby korzystne z perspektywy Polski?
- Jakie znaczenie ma częściowa blokada cieśniny Ormuz przez Iran?
Niebawem minie miesiąc od ataku USA i Izraela na Iran. Czy Donald Trump chce szybko zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie? - Znany jest z tego, że dokonuje w polityce zagranicznej tak szybkich zwrotów akcji, iż przylgnął do niego przydomek "TACO", czyli Trump zawsze wymięka (Trump Always Chickens Out) - mówił w "Poranku TOK FM" Wojciech Przybylski.
Jak dodał redaktor naczelny "Visegrad Insight", prezes fundacji Res Publica, militarna ocena sytuacji wskazuje na to, że armia USA przygotowuje się do zwiększenia zaangażowania wojskowego w rejonie konfliktu, a może wręcz do interwencji lądowej w Iranie. Do dokończenia misji i spacyfikowania Iranu ma zakulisowo namawiać Amerykanów Arabia Saudyjska.
"Wall Street Journal" poinformował we wtorek, że Pentagon planuje rozmieścić na Bliskim Wschodzie trzy tysiące żołnierzy elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Reuters z przekazał, że chodzi o "tysiące żołnierzy". Zdaniem "WSJ" rozkaz wysłania żołnierzy ma zostać wydany w ciągu kilku godzin.
- Na dwoje babka wróżyła, nawet jeżeli Trump w przeszłości wysyłał sygnały pojednawcze wobec Iranu, swoich negocjatorów, ostatecznie militarne opcje zwyciężały - ocenił Przybylski w rozmowie z Maciejem Głogowskim.
Ormuz "punktem duszenia"
Prowadzący środowy "Poranek TOK FM" pytał o to, dlaczego dla Polski ważne jest zakończenie wojny. - To kolejny krok w zmianie systemu międzynarodowego, na którym opieramy bezpieczeństwo Polski. On jest aktywnie zmieniany przez działania rosyjskie, popierane przez działania chińskie. Prowadzą (oni) do rewizji porządku, w którym się odnaleźliśmy, po końcu zimnej wojny. To jest fundament naszego zainteresowania sprawą działań Stanów Zjednoczonych i Izraela wobec Iranu, ale z drugiej strony działań państw, które w sojuszu - nawet jeżeli jest nieformalnym sojuszem - mówimy o Rosji, Iranie, Chinach, Korei Północnej - dążą do podkopania tego porządku za pomocą działań militarnych, działań o wymiarze gospodarczym - tłumaczył ekspert.
Co wynika z przepuszczania statków niektórych państw (Indii, Japonii) przez cieśninę Ormuz? - Chodzi nie tylko o ropę, gaz skroplony - bezpośrednio docierający do Polski - oraz o zamieszanie na rynkach azjatyckich, które dążą do przekierowania importu ze Stanów Zjednoczonych - mówił ekspert. I podkreślił, że sprawa dotyczy też nawozów sztucznych. - Cieśnina jest krytyczna, jest jednym z punktów duszenia. To są punkty newralgiczne dla całego systemu globalizacji, na której opiera się nasz dobrobyt - wyjaśniał Przybylski.
Zdaniem gościa TOK FM, dopiero historia odpowie na pytanie, czy interwencja militarna w Iranie była działaniem "w dobrym czasie". - Które uprzedziło rozwój potencjału Iranu, który zostałby zrealizowany tak, czy siak przeciwko państwom demokratycznym, czy też państwom, które zbliżają się do grupy sojuszniczej państw Zachodu, NATO. Czy była interwencją przedwczesną, która wywołała niepotrzebną lawinę zdarzeń. Ta debata dzisiaj toczy się i jest nie do rozstrzygnięcia w przestrzeni publicystycznej, w przestrzeni opinii publicznej - podkreślał gość TOK FM.
Źródło: TOK FM, PAP