Doradca Putina odpowiada Sikorskiemu. "Rosja zniszczy Polskę w mgnieniu oka"
"W przypadku przystąpienia Polski do działań wojennych przeciwko Rosji państwo polskie przestanie istnieć w ciągu dwóch-trzech dni" - stwierdził gen. Nikołaj Patruszew, doradca Władimira Putina. To reakcja na słowa Radosława Sikorskiego, który ocenił, że w przypadku wojny NATO pokona szybko Rosję.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doradca Putina zareagował na słowa Sikorskiego na temat potencjalnego rosyjskiego ataku?
- Jak szybko polskie państwo przestałoby jego zdaniem istnieć w przypadku wybuchu wojny?
Radosław Sikorski na konferencji "Yalta Europan Strategy" w piątek w Kijowie powiedział: "Gdyby Rosja nas zaatakowała (…) myślę, że pokonalibyśmy Rosję dość szybko. Mamy przytłaczającą przewagę nad Rosją w powietrzu. Jeżeli Ukraińcy byli w stanie wyłączyć połowę rosyjskich zdolności rafineryjnych w ciągu sześciu miesięcy, my moglibyśmy zrobić to w sześć tygodni i wyłączyć drugą połowę".
Do tych słów w wywiadzie z portalem "Argumienty i Fakty" odniósł się gen. Nikołaj Patruszew, doradca rosyjskiego prezydenta. Jak stwierdził, "Rosja zniszczy Polskę w mgnieniu oka". "W przypadku przystąpienia Polski do działań wojennych przeciwko Rosji państwo polskie przestanie istnieć w ciągu dwóch-trzech dni" - ocenił.
Zdaniem szarej eminencji Kremla, szef polskiego MSZ "w sposób amatorski ocenia potęgę militarną Rosji i nie chce zrozumieć, że podczas operacji specjalnej Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej nie wykorzystują całego swojego potencjału". Patruszew w wywiadzie oskarżył Sikorskiego także o "rusofobiczny szał" i "niechęć do zapewnienia Polsce pokojowego istnienia". ( cytaty za Wyborcza.pl).
- Putin znów pokazał, że on się eskalacją nie przejmuje, dlatego podobają mi się te wypowiedzi Radosława Sikorskiego - komentował w wideopodcaście "Dzieje się na świecie" Thomas Orchowski z TOK FM. - Sikorski powiedział prawdę. Mamy silną armię. Jesteśmy w stanie przeciwstawić się Rosji, tylko musimy być zjednoczeni - dodał.
- Boimy się tego "niedźwiedzia", tego cara Putina. A to jest przecież mocarstwo na glinianych nogach - kontynuował Orchowski.
Źródło: Wyborcza.pl / Opracował Jacek Stawiany