,
Obserwuj
Lubelskie

Rosja atakuje Ukrainę, a w Polsce trzeba ewakuować przejścia graniczne. "Ludzkie życie jest najważniejsze"

2 min. czytania
16.09.2026 12:55
Obserwuj nas na Google

W środę rano z powodu rosyjskiego ataku na Ukrainę ewakuowano przejście graniczne w Dorohusku. - Staramy się jak najszybciej odprawić podróżnych oraz środki transportu, które znajdują się na terenie terminala. Staramy się zapewnić bezpieczeństwo personelowi, który pełni służbę na terenie przejścia granicznego, umieszczając go w miejscach bezpiecznych - mówił Dariusz Sienicki.

Przejście graniczne w Dorohusku
Przejście graniczne w Dorohusku
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda ewakuacja przejścia granicznego?
  • Czy przejście jest wówczas niepilnowane?

W związku najnowszym rosyjskim atakiem na Ukrainę w środę rano była konieczna ewakuacja przejścia granicznego w Dorohusku (woj. lubelskie). Resort spraw wewnętrznych przygotował ochronę wszystkich funkcjonariuszy na przejściach, a także sposób ewakuacji dla podróżnych.

- Było zagrożenie, ze część napadu powietrznego dotrze w pobliże przejść granicznych, więc zawieszona była działalność i rozpoczęta była ewakuacja przejścia w Dorohusku, ale już ono normalnie funkcjonuje. Wzmocniliśmy nasze możliwości zabezpieczenia funkcjonariuszy i podróżnych, ukrycia się po prostu - mówił w Radiu Zet wiceszef MSWIA Czesław Mroczek.

- Te przerwy nie trwały dłużej niż godzinę, nikomu nic się nie stało, nie było nadzwyczajnych wdrożeń - uspokajał w "TOK 360" mjr Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Jak wygląda sama ewakuacja? - Staramy się jak najszybciej odprawić podróżnych oraz środki transportu, które znajdują się na terenie terminala. Staramy się zapewnić bezpieczeństwo personelowi, który pełni służbę na terenie przejścia granicznego, umieszczając go w miejscach bezpiecznych - tłumaczył gość Filipa Kekusza.

Na ochronę mogą liczyć także cywile. - Ludzkie życie i bezpieczeństwo są najważniejsze, bez względu na to, czy ktoś nosi mundur, czy ubranie cywilne - podkreślał Sienicki.

Ale nie jest tak, że podczas ewakuacji nikt nie pilnuje przejścia. - Zostają funkcjonariusze, którzy zabezpieczają przejście, natomiast są w miejscach bezpiecznych - mówił rzecznik.

Rosjanie w ostatnich dniach zaatakowali przejścia graniczne w Mołdawii oraz Rumunii.

Źródło: TOK FM