Kto zaatakował polskiego ambasadora w Rosji? Nowe ustalenia
Polski ambasador Krzysztof Krajewski został w niedzielę zaatakowany przez agresywną grupę w Petersburgu podczas spotkania z Polonią. Według Onetu, który współpracuje z niezależnym rosyjskim serwisem, atak przeprowadzili aktywiści prokremlowskiej Kompanii Ochotników.
- Ambasador Polski w Rosji Krzysztof Krajewski został zaatakowany w Petersburgu przez grupę ludzi;
- Onet poinformował, że ustalono, kim są mężczyźni, którzy brali udział w ataku.
Do ataku na ambasadora Polski w Rosji Krzysztofa Krajewskiego doszło w niedzielę w Petersburgu, gdzie ambasador spotykał się z Polonią z okazji Święta Niepodległości. Około południa, w drodze na nabożeństwo, został otoczony przez około dziesięciu manifestantów. - To była agresywna grupa z transparentami, od napaści słownej chcieli przejść do napaści fizycznej, ale zostali powstrzymani przez Służbę Ochrony Państwa. Tylko interwencja ochrony zapobiegła pobiciu ambasadora - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Po tym zdarzeniu MSZ wezwało na rozmowę na rozmowę Andrieja Ordasza, charge d'affaires Rosji w Polsce. Jak powiedział Wewiór, "w trzech celach". - Po pierwsze, aby wręczyć mu notę wycofującą naszą zgodę na funkcjonowanie ostatniego konsulatu rosyjskiego w Polsce (chodzi o konsulat w Gdańsku - red.). Drugim tematem było wyrażenie naszego oburzenia za usunięcie płaskorzeźb na cmentarzu w Katyniu. I trzecim tematem była sytuacja z niedzieli – wyjaśnił rzecznik.
Onet: Aktywiści Kompanii Ochotników zaatakowali ambasadora
Jak podał Onet, wraz z niezależnym rosyjskim serwisem Agenctwo, ustalił, kim byli mężczyźni atakujący ambasadora RP w Petersburgu.
Redakcja zwróciła uwagę, że w poniedziałek w lokalnej telewizji w Petersburgu ukazał się materiał na temat ataku. Widać na nim, jak ochroniarze ambasadora odpychają trzech młodych ludzi przeszkadzających dyplomacie w przejściu. Jeden z nich trzyma w rękach plakat "Kiedy ty i twoje władze przestaniecie sponsorować i zbroić Ukrainę?" - opisał portal. Pod koniec filmu zaprezentowano krótką rozmowę z aktywistą Wadimem, który skarżył się na zburzenie w Polsce "setek pomników radzieckich żołnierzy wyzwolicieli". Z analizy Onetu wynika, że to ta sama osoba, która - brała udział w ataku na Krzysztofa Krajewskiego.
Jak opisał portal, to 21-letni członek Kompani Ochotników. Dwa lata temu dołączył do grupy wolontariuszy z Petersbuga odznaczonych honorowymi odznaczeniami i dyplomami na corocznym forum prokremlowskiego Światowego Rosyjskiego Soboru Ludowego. W ataku na ambasadora miał uczestniczyć też 23-letni Aleksander Rybakow, który - jak zauważył Onet - wcześniej pojawił się na zdjęciach z akcji Kompanii Ochotników w Mariupolu, w fotoreportażach organizacji z podróży z pomocą humanitarną na Donbasie oraz z udziału w organizowanym przez Kreml Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu.
Kompania Ochotników to prorosyjska organizacja powiązana z Kremlem, której członkowie biorą udział w różnych "patriotycznych" inicjatywach. Jej założycielem jest członek kremlowskiej partii Jedna Rosja Anton Demidow. Aktywiści zasłynęli również z akcji rozpędzania demonstracji żon poborowych, które protestują, domagając się powrotu swoich mężów walczących w Ukrainie.
Źródło: Onet, PAP