,
Obserwuj
Polska

"Nasza ‘Lalka' jest dużo bardziej dzika". Netflix i serial na podstawie arcydzieła Prusa

2 min. czytania
15.09.2026 11:55
Obserwuj nas na Google

- Mamy trochę inny pomysł na "Lalkę" i bardzo mi się on podobał. Z chęcią zaokrętowałem się na tę podróż i pomogłem wykręcić ją jeszcze bardziej, popłynąć jeszcze dalej, jeśli chodzi o pewien rodzaj szaleństwa i przygody filmowej - mówił w TOK FM Paweł Maślona, reżyser serialu "Lalka", który za chwilę pojawi się na Netflixie.

Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt w serialu
Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt w serialu "Lalka"
fot. Netflix

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy premierę będzie miał serial "Lalka"?
  • Jak pracę na planie ocenia odtwórczyni roli Izabeli Łęckiej?
  • Czy serial jest adaptacją powieści Prusa czy jej reintepretacją?
  • Jak reżyser serialu ocenia fakt, że niedługo do kin wejdzie film "Lalka"?

Już w środę 16 września na ekrany komputerów, tabletów i smartfonów wejdzie serial Netflixa "Lalka" oparty na powieści Bolesława Prusa.

- Nie miałam żadnych obaw, zawsze mam nadzieję, że wyjdzie super, ale mam coś takiego, że mam nadzieję na dobrą pracę. Dla mnie proces jest ważniejszy niż efekt końcowy. To się udało nawet z nawiązką - mówiła w "Kulturze osobistej" Sandra Drzymalska, odtwórczyni roli Izabeli Łęckiej w serialu.

- Nasza "Lalka" jest reinterpretacją tekstu Prusa i jest dużo bardziej dzika, porusza dużo więcej tematów i odnosi się dość mocno do współczesności - mówiła gościni Marty Perchuć-Burzyńskiej. Jak dodawała, relacja serialowych Łęckiej i Stanisława Wokulskiego różni się od tej opisanej w powieści, ale nie chciała dawać spoilerów.

- Mój powrót do "Lalki" był specyficzny, bo wracałem wchodząc w świat zaproponowany przez Pawła Demirskiego i Jagodę Dutkiewicz, współautorów scenariusza, którzy zaproponowali kierunek tej reinterpretacji - mówił w "Zapytam inaczej" Paweł Maślona, reżyser i współscenarzysta serialowej "Lalki".

- Wiedziałem, że mamy trochę inny pomysł na "Lalkę" i bardzo mi się on podobał. Z chęcią zaokrętowałem się na tę podróż i pomogłem wykręcić ją jeszcze bardziej, popłynąć jeszcze dalej, jeśli chodzi o pewien rodzaj szaleństwa i przygody filmowej - przekonywał gość TOK FM.

Anna Piekutowska spytała go, czy uczeń zda maturę, oglądając serial zamiast lektury książki. - Nie. Polecam obejrzeć, to takie zadanie na szóstkę. Zachęcam do tego, żeby obejrzeć naszą "Lalkę", mając świadomość pierwowzoru literackiego i wiedząc, jak daleko od niego odeszliśmy i dlaczego - mówił jej gość.

Kilka dni po serialowej "Lalce" w kinach premierę będzie miał pełnometrażowy film "Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego. - Cały świat oczekuje rywalizacji, żąda jej i wpycha nas w rywalizację. Dla nas nigdy nie miało znaczenia, jakie jest ich podejście do "Lalki". Od samego początku wiedzieliśmy, że planujemy odfrunąć daleko od pierwowzoru, zaproponować nową, oryginalną reinterpretację tej powieści, a nie adaptację. Ja im kibicuję. Jest przestrzeń na to, żeby obejrzeć i film, i serial - stwierdził Maślona.

Źródło: TOK FM