,
Obserwuj
Świat

Trump ogłosił przełom: Rosja i Ukraina się zgodziły. "To taktyka negocjacyjna"

2 min. czytania
14.09.2026 20:20
Obserwuj nas na Google

- Rosja absolutnie nie jest zainteresowana deeskalacją. Tym bardziej, że tylko w ostatnich dniach nasiliła ataki na Ukrainę i ewidentnie woli zrównać całą Ukrainę z ziemią, dosłownie, niż pójść na jakiekolwiek ustępstwa - tak ostatni wpis Donalda Trumpa skomentowała w TOK FM Maria Domańska z Ośrodka Studiów Wschodnich. 

Donald Trump
Donald Trump
fot. Peter Morrison/Associated Press/East News

Trump ogłosił przełom: Rosja i Ukraina się zgodziły. "To taktyka negocjacyjna"

Prezydent USA ogłosił w poniedziałek w mediach społecznościowych, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać ataki na obiekty infrastruktury energetycznej. Wcześniej Donald Trump obwiniał ukraińskie ataki za wzrost cen oleju napędowego.

- Rosja absolutnie nie jest zainteresowana deeskalacją. Tym bardziej, że tylko w ostatnich dniach nasiliła ataki na Ukrainę i ewidentnie woli zrównać całą Ukrainę z ziemią, dosłownie, niż pójść na jakiekolwiek ustępstwa. Dlatego niezależnie czy od tego, co Rosja może powiedzieć dzisiaj, jutro się tego prawdopodobnie wyprze. To też technika negocjacyjna, żeby dużo kłamać, zwodzić przeciwnika, mamić wizją możliwego porozumienia, a zaraz potem stawiać zaporowe warunki - skomentowała w TOK FM Maria Domańska z Ośrodka Studiów Wschodnich. 

Zastrzegła przy tym, że sytuacja gospodarcza Rosji w związku z atakami ukraińskimi nie jest "tak katastrofalna". Poza tym, dodała ekspertka, prezydent Rosji jest gotowy poświęcić bardzo dużo, żeby tę wojnę wygrać. - Nie tylko kolejne setki tysięcy rosyjskich żołnierzy i cywilów, ofiar ataków ukraińskich, ale też jest gotów poświęcić rosyjską gospodarkę - dopowiedziała w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

Jak podkreśliła na koniec Maria Domańska, Putin chce móc powiedzieć, że wygrał tę wojnę. - To kwestia być albo nie być w tym systemie władzy - podsumowała w "Wywiadzie politycznym". 

Według ukraińskiego Sztabu Generalnego skutkiem dotychczasowych uderzeń było wyłączenie ponad 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Szacunki Międzynarodowej Agencji Energetyki były dwukrotnie mniejsze.

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca