,
Obserwuj
Świat

Nocny atak Rosji na Kijów. Są ofiary śmiertelne

PAP
2 min. czytania
14.11.2025 06:53

W piątek w nocy rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany, połączony atak na Kijów, używając rakiet balistycznych i dronów uderzeniowych. Według wstępnych danych, trafione zostały budynki mieszkalne, są dwie ofiary śmiertelne i kilku rannych.

fot. Oleksii Chumachenko/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zniszczenia spowodował atak dronów w Kijowie?
  • Co zostało uszkodzone w wyniku ukraińskiego ataku drona w Noworosyjsku?

Mer miasta Witalij Kliczko Kijów powiedział, że według wstępnych informacji, odłamki drona uderzyły w 5-piętrowy budynek mieszkalny. Zgłosił również pożar w dzielnicy darnickiej i dodał, że "służby ratunkowe jadą na miejsce zdarzenia" pod zmasowanym atakiem rakietowym i dronów. Zgłoszono również pożar budynku mieszkalnego w dzielnicy Padół. Mer dodał, że informacje na temat skali zniszczeń i ewentualnych ofiar są obecnie ustalane.

Atak poprzedziło ogłoszenie alarmu powietrznego na szeroką skalę na terenie całej Ukrainy z powodu startu rosyjskich myśliwców MiG-31K – nośników pocisków Kindżał – oraz dużej liczby bezzałogowych statków powietrznych.

Tuż po północy ukraińskie Siły Powietrzne ostrzegły o ruchu szybkich celów w kierunku Kijowa. Wojsko poinformowało o wystrzeleniu pocisków balistycznych z obwodu briańskiego Federacji Rosyjskiej w kierunku stolicy Ukrainy.

Odpowiedź Ukrainy

Z kolei ukraiński atak drona w piątek rano uszkodził trzy budynki mieszkalne, skład ropy naftowej i konstrukcje nadbrzeżne w porcie w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym, poinformowało dowództwo rosyjskiej armii w obwodzie krasnodarskim, przekazał Reuters.

Dowództwo operacyjne obwodu krasnodarskiego, w Telegramie, poinformowało, że odłamki drona uderzyły w trzy mieszkania, wybijając okna, ale nie powodując obrażeń ludzi. 

Poinformowało również, że atak uszkodził skład ropy naftowej w kompleksie przeładunkowym, a także konstrukcje nadbrzeżne, nie podając dalszych szczegółów, przekazał Reuters. 

Armia ukraińska nie skomentowała tych informacji. 

Źródło: PAP