,
Obserwuj
Świat

Plan Trumpa wcale nie jest zły dla Ukrainy? Ekspert ma argumenty

oprac. AS tokfm.pl
3 min. czytania
21.11.2025 15:41

Zdaniem dra Łukasza Przybyły "amerykański 28-punktowy plan pokojowy dla Ukrainy zawiera korzystne dla niej zapisy". - Kijów powinien przystąpić do rozmów - mówił w TOK FM ekspert z Akademii Sztuki Wojennej. Przyznał, że trudno ocenić dziś, czy plan ma szanse na wejście w życie, bo "trzeba wiedzieć dokładnie, jakie są cele rosyjskie". - A to jest za dużą mgłą - dodał. 

  • Portal Axios opublikował amerykański 28-punktowy plan pokojowy dla Ukrainy;
  • Dr Łukasz Przybyło z Akademii Sztuki Wojennej ocenił w TOK FM, że plan zawiera pozytywne aspekty z punktu widzenia Ukrainy;
  • Ekspert podkreślił, że sukces planu zależy od celów Rosji, które są niejasne.

Znamy treść amerykańskiego planu ws. zakończenia wojny w Ukrainie. 28 punktów - jakie zawiera - opublikował portal Axios. Zgodnie z planem nim Kijów ma m.in. zrezygnować z części terytoriów (np. Krymu), zobowiązać się, że nie przystąpi do NATO.

Całą wersję planu opublikowaną przez serwis Axios, przedstawiamy tutaj. 

Redakcja poleca

"Wschodnia część Ukrainy jest nie do odzyskania"

- Jak się przyjrzymy dokładnie tym punktom, to oprócz utraty terytorium, co jest oczywiście bardzo bolesną rzeczą, to część z nich wcale nie jest niekorzystna - stwierdził w TOK FM dr Łukasz Przybyło z Akademii Sztuki Wojennej, przypominając, że "wiele krajów traciło terytoria, a dalej istnieje i rozwija się". Argumentował, że "jesteśmy przyzwyczajeni od II wojny światowej" do sprawiedliwych moralnie rozwiązań, "że zwycięża dobro". A w rzeczywistości większość zawieranych układów pokojowych "można byłoby nazwać zgniłymi, niesprawiedliwymi". 

Zdaniem rozmówcy Filipa Kekusza korzystny dla walczącej z Rosją Ukrainy jest punkt mówiący o tym, że "100 miliardów dolarów w zamrożonych rosyjskich aktywach zostanie zainwestowane w prowadzone przez USA działania na rzecz odbudowy i inwestycji na Ukrainie". Gość TOK FM jako pozytywne dla Ukrainy wskazał też na to, że Kijów będzie mógł zachować siły zbrojne w liczbie 600 tysięcy. - To i tak olbrzymia liczba. I pewnie nawet na to nie będzie stać Ukrainy w czasie pokoju - powiedział.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi.

Quiz: Dywersja na kolei, operacja "Horyzont" i pokojowy plan Trumpa. Quiz dla dobrze poinformowanych o najważniejszych wydarzeniach ostatniego tygodnia

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
    1/10 W zeszły weekend na torach kolejowych w Polsce doszło do aktów dywersji. Gdzie konkretnie wydarzyły się te incydenty?

    Zdaniem eksperta "wschodnia część Ukrainy jest nie do odzyskania ze względu na to, że zachód Europy i Stany Zjednoczone nie zdecydowały się wesprzeć jej w odpowiedni sposób (w 2014 roku), aby umożliwić działania ofensywne i odebranie tego terytorium". - Zachód może co najwyżej powstrzymywać opór Ukrainy kosztem życia jej obywateli, co dla Ukrainy wydaje się niekorzystne - stwierdził.

    Amerykański plan ma szanse na powodzenie? "Trzeba wiedzieć, jakie są cele rosyjskie"

    Deklaracji dotyczących szansy na zakończenie wojny mieliśmy już spor. Dlatego - jak mówił ekspert z Akademii Sztuki Wojennej - nie wiadomo, czy "ten plan będzie kolejnym kapiszonem, czy realnym tematem do dyskusji". - Jeżeli tak, to z mojego punktu widzenia Ukraina zdecydowanie powinna przystąpić do negocjacji i być może zakończyć wojnę na takich warunkach - podkreślił.

    Co - poza postawą Ukrainy - może mieć wpływ na to, że plan wejdzie w życie? - Do tego trzeba wiedzieć dokładnie, jakie są cele rosyjskie. A to jest za dużą mgłą - przyznał Przybyło. 

    - Dla Rosjan te 28 punktów jest raczej przyznaniem się do braku sukcesu, więc pytanie, czy Rosja jest gotowa zawrzeć porozumienie na takich warunkach - argumentował, dodając, że propagandowo Władimir Putin "będzie to w stanie sprzedać swojemu społeczeństwu".

    Ale ewentualne podpisanie porozumienia może nie oznaczać, że Ukraina będzie bezpieczna. Zdaniem gościa TOK FM, jeśli "Ukraina pogrąży się w chaosie wewnętrznym i sporach politycznych", to bardzo prawdopodobne jest, że Rosja znowu zaatakuje. - I za trzy, pięć, czy siedem lat skonsumuje to, czego (Rosjanie) nie skonsumowali teraz - podsumował. 

    Redakcja poleca

    Źródło: TOK FM, PAP