,
Obserwuj
Świat

Pierwszy święty "millenials", AI i spór z Trumpem. Rok Leona XIV w Watykanie

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
6 min. czytania
08.05.2026 17:01

8 maja 2025 r. po godz. 19.00 kardynał protodiakon Dominique Mamberti wyszedł na balkon bazyliki Świętego Piotra i ogłosił, że papieżem został wybrany 70-letni kardynał Robert Prevost z USA, który przyjął imię Leon XIV. W piątek mija rok jego pontyfikatu. Co z niego zapamiętaliśmy?

Papież Leon XIV
Papież Leon XIV
fot. ALBERTO PIZZOLI / AFP

Rok temu, 8 maja 2025 r. na Stolicę Piotrową został wybrany kardynał Robert Prevost z USA, który przyjął imię Leona XIV. "Niech pokój będzie z wami wszystkimi֨" - brzmiały jego pierwsze słowa skierowane do wiernych. Wśród aplauzu mówił, że Kościół ma być otwarty, dla wszystkich, służyć jako pomost dialogu i zaznaczył, że "zło nie przeważy". Co działo się później? Opisujemy 5 najgłośniejszych oraz najdonioślejszych wydarzeń z pierwszego roku pontyfikatu Leona XIV.

Udział w debacie o sztucznej inteligencji

Na samym początku swojego pontyfikatu Leon XIV wyjaśnił, że wybrane przez niego imię ma związek m.in. ze zjawiskiem sztucznej inteligencji. "Wybrałem imię Leon XIV. Istnieją różne powody, ale głównie dlatego, że papież Leon XIII w swojej historycznej encyklice Rerum Novarum zajął się kwestią społeczną w kontekście pierwszej wielkiej rewolucji przemysłowej. W naszych czasach Kościół oferuje wszystkim dziedzictwo swojej nauki społecznej w odpowiedzi na kolejną rewolucję przemysłową i rozwój w dziedzinie sztucznej inteligencji, który stawia nowe wyzwania dla obrony godności człowieka, sprawiedliwości i pracy" - mówił Robert Prevost, wskazując, że chce zostać Leonem XIII ery cyfrowej.

W kolejnych miesiącach pontyfikatu Leon XIV wielokrotnie poruszał temat AI. "Twarz i głos są cechami unikalnymi, wyróżniającymi każdej osoby - ukazują jej niepowtarzalną tożsamość i są elementem konstytutywnym każdego spotkania. (...) Symulując ludzkie głosy i twarze, mądrość i wiedzę, świadomość i odpowiedzialność, empatię i przyjaźń, systemy znane jako sztuczna inteligencja nie tylko ingerują w ekosystemy informacyjne, ale także wkraczają na najgłębszy poziom komunikacji, czyli ten dotyczący relacji międzyludzkich" - mówił papież 23 stycznia 2026 r., czyli w Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

Wzywał także do opracowania wspólnego, globalnego systemu regulacji sztucznej inteligencji oraz apelował do kapłanów o niekorzystanie z AI podczas przygotowywania homilii.

Redakcja poleca

Pierwsza kanonizacja w pontyfikacie Leona XIV. "Millenials" w gronie świętych

7 września 2025 r. na Placu Świętego Piotra w Watykanie papież Leon XIV kanonizował bł. Karola Acutisa oraz bł. Piotra Jerzego Frassatiego. Była to pierwsza kanonizacja w jego pontyfikacie, pierwotnie zaplanowana za czasów papieża Franciszka, ale przełożona z powodu jego choroby i śmierci.

Karol Acutis (1991-2006) był nastolatkiem z Włoch, nazywanym "Bożym influencerem" i pierwszym świętym "millenialsów". Jego przodkiem był polski ziemianin i dyplomata Jan Perłowski. Acutis tworzył strony internetowe poświęcone cudom eucharystycznym i świętym katolickim oraz angażował się w pomoc bezdomnym. Zmarł w wieku 15 lat na białaczkę. Przed śmiercią ofiarował swoje życie za papieża i Kościół. Został beatyfikowany w 2020 roku i uznany za patrona młodzieży i informatyków.

Piotr Jerzy Frassati (1901–1925) był włoskim inżynierem i świeckim dominikaninem, zmarłym w wieku 24 lat na polio, znanym z aktywności we Włoskiej Akcji Katolickiej, pomocy ubogim i zaangażowania w ruch monarchistyczny oraz antyfaszystowski. Beatyfikowany w 1990 roku przez Jana Pawła II, stał się patronem ludzi gór, młodzieży, studentów oraz członków Akcji Katolickiej.

Zamknięcie drzwi świętych

6 stycznia 2026 r. zakończył się Rok Święty - w tradycji Kościoła katolickiego szczególny czas łaski, nawrócenia i duchowej odnowy, obchodzony co 25 lat. Ostatnim akcentem tego dnia było zamknięcie przez papieża Leona XIV Drzwi Świętych w bazylice watykańskiej. Moment ten transmitowano na telebimach dla tysięcy wiernych zgromadzonych na Placu Świętego Piotra. Drzwi zostały później zamurowane na kolejne 25 lat - następne otworzą się dopiero w 2050 roku.

Redakcja poleca

Pierwsza zagraniczna podróż

W pierwszą zagraniczną podróż papież Leon XIV udał się 27 listopada 2025 r., a celem były Turcja i Liban. W Turcji papież wziął udział w obchodach 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego w miejscowości Iznik - tam w 325 r. n.e. odbyło się pierwsze zgromadzenie około 300 biskupów, zwołane przez cesarza Konstantyna I Wielkiego. Oprócz tego Leon XIV spotkał się z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, odwiedził Mauzoleum Ataturka oraz Diyanet - turecki państwowy urząd ds. religii.

- Ta wizyta jest na pewno ważna pod względem politycznym. Z jakiegoś powodu papież wybrał spotkanie z Erdoganem. Być może widzi w nim sojusznika, który będzie budował pokój, obroni chrześcijan. Pamiętajmy, że kontekst antyizraelski odgrywa dużą rolę, przez to, że społeczność arabska w Palestynie jest w niektórych miejscach w dużej mierze chrześcijańska, ogółem stanowi 1 procent - komentował wówczas dr Karol Wilczyński z Jagiellońskiego Centrum Studiów Migracyjnych w rozmowie z dziennikarzem tokfm.pl Jackiem Stawianym.

W Libanie papież spotkał się z władzami kraju, w tym z prezydentem Josephem Aounem, w pałacu prezydenckim w Baabdzie. W przemówieniu do korpusu dyplomatycznego wezwał do odbudowy "cywilizacji życia", krytykując "ekonomię, która zabija" i obojętność wobec kryzysu Bliskiego Wschodu. Leon XIV także modlił się przy grobie św. Szarbela w Annaji oraz odwiedził port w Bejrucie - miejsce tragicznej eksplozji z 2020 roku - gdzie w ciszy modlił się za ofiary i rodziny. Kulminacją była msza dla tysięcy wiernych w Bejrucie.

Zdaniem dr. Karola Wilczyńskiego wizytę Leona XIV w Libanie należy odczytywać jako "obronę chrześcijan ze Wschodu". Jak zwrócił uwagę, na spotkaniach z papieżem w tym niewielkim kraju pojawiło się aż 100 tys. ludzi. - To taka energia jak podczas pielgrzymek Jana Pawła II do Polski. Daje to dużo nadziei, bo to naród wymęczony wojną. I to przeszkadza Izraelowi. Zwłaszcza że Leon to papież z USA, a diaspora chrześcijan azjatyckich jest w Stanach Zjednoczonych bardzo silna - mówił ekspert.

Redakcja poleca

Konflikt z administracją Donalda Trumpa

Leon XIV - p ierwszy Amerykanin na Stolicy Piotrowej - nie jest entuzjastą Donalda Trumpa, o czym było wiadomo już w momencie objęcia przez niego pontyfikatu.

W styczniu 2026 roku nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych Christophe Pierre miał zostać wezwany do Pentagonu, gdzie miał wytłumaczyć się przed przedstawicielami administracji Trumpa z papieskego przemówienia "Stan świata", w którym Leon XIV skrytykował "dyplomację opartą na sile", "imperialistyczną okupację" oraz dążenie do globalnej dominacji. "Ameryka ma siłę militarną, aby robić, co chce na świecie. Kościół katolicki powinien stanąć po jego stronie” - miał usłyszeć Christophe Pierre.

W nocy 7 na 8 kwietnia Donald Trump zagroził Iranowi, że "rozpęta się piekło" i zginie cała cywilizacja", jeżeli Teheran nie zasiądzie z nim do negocjacji "Jest to naprawdę nie do przyjęcia” - ocenił wówczas papież. Wcześniej wyrażał zaniepokojenie porwaniem przez USA wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro i podkreślał jak ważne jest "zagwarantowanie suwerenności" USA.

Również w kwietniu prezydent Stanów Zjednoczonych opublikował serię wpisów, w których stwierdził m.in., że Leon XIV jest "słaby w walce z przestępczością i fatalny w polityce zagranicznej", a także, że gdyby nie Trump, to Robert Prevost nie zostałby papieżem. Prezydent podkreślił też, że od Prevosta woli jego brata Louisa, ponieważ ten jest "za MAGA". "On to pojmuje, a Leon nie!" - dodał.

Najgłośniejszym epizodem sporu na linii USA-Watykan było opublikowanie przez Donalda Trumpa stworzonej za pomocą AI grafiki, na której prezydent jest przedstawiony jako Jezus uzdrawiający chorych. Po fali krytyki, jaka na niego po tym spadła Trump usunął post. Jak tłumaczył, był przekonany, że grafika przedstawia go jako lekarza.

Kolejna odsłona konfliktu miała miejsce we wtorek. W wywiadzie telewizyjnym Trump powiedział, że Leon XIV "naraża na niebezpieczeństwo wielu katolików i wiele osób". "On myśli, że to dobrze, żeby Iran miał broń nuklearną" - dodał. Papież odpowiedział amerykańskiemu przywódcy, że "Kościół od lat wypowiada się przeciwko wszelkiej broni nuklearnej". - Misją Kościoła jest głoszenie Ewangelii i pokoju. Jeśli ktoś chce krytykować mnie za głoszenie Ewangelii, niech to robi - skomentował papież przed powrotem z rezydencji w Castel Gandolfo do Rzymu.

Posłuchaj:

O napiętych relacjach Watykanu z administracją Donalda Trumpa oraz koncentrowaniu się Leona XIV na peryferiach świata i pomocy uchodźcom, co kontrastuje z tradycjonalistycznym modelem religijności dominującym w polskim episkopacie Przemysław Iwańczyk rozmawiał z prof. Stanisławem Obirkiem, teologiem, antropologiem kultury i byłym jezuitą.

Marco Rubio rozpoczął w czwartek wizytę we Włoszech i Watykanie. Czy sekretarz stanu udał się do Europy przeprosić Papieża Leona XIV za nieprzychylne komentarze ze strony Donalda Trumpa? Jak kształtują się relacje między USA i Włochami? O tym rozmawialiśmy z Magdaleną Górnicką-Partyką, autorką podcastu "Stan Wyborczy - o polityce w Ameryce".

Źródło: PAP, tokfm.pl, TOK FM, PAP,  Interia, Wikipedia. The Free Press , The Letters