"To jest największy problem 'Epickiej Furii'". Nowe doniesienia z Bliskiego Wschodu
- Oni nie wiedzą, co dalej. Obaliliśmy reżim, ale co będzie potem: choćby potop - tak o planach USA i Izraela na wojnę z Iranem mówił w TOK FM Thomas Orchowski z redakcji zagranicznej naszego radia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są nowe doniesienia na temat wojny USA i Izraela z Iranem?
- W jaki sposób Marco Rubio zaorał siebie i Donalda Trumpa?
Wojna USA i Izraela z Iranem trwa czwartą dobę i rozszerza się na cały region. - Mamy najnowsze doniesienia o izraelskich atakach między innymi na kompleks prezydencki w Teheranie. W Iranie dalej Amerykanie i Izraelczycy uderzają, ale Izraelczycy przeprowadzają też ataki w Libanie - przeciwko celom związanym z Hezbollahem, szyickim sojusznikiem Iranu. To są ataki bombowe - rakietowe - między innymi w Bejrucie. Ale mamy doniesienia również o tym, że Izraelczycy zaczęli przeprowadzać operację lądową w Libanie - relacjonował w "TOK 360" Thomas Orchowski.
Zdaniem dziennikarza redakcji zagranicznej TOK FM Hezbollah może wdać się w walkę nawet z libańską armią, doprowadzając do wojny domowej.
"Twarzami" tej inwazji - po stronie USA - są Donald Trump i Marco Rubio. Prowadzący audycję red. Filip Kekusz pytał, czy z ich wystąpień można dowiedzieć się, jaki jest plan na następne dni czy godziny.
- Marco Rubio przedstawił ciekawą teorię na temat tego, co się stało. Młodzież by powiedziała, że trochę sam się "zaorał" i "zaorał" Donalda Trumpa, bo powiedział, że Stany Zjednoczone musiały uderzyć w Iran, bo Izrael planował uderzenie na Iran i jakby tak się stało, to Iran by uderzył z większą mocą niż w momencie, kiedy Amerykanie zrobili ten krok wyprzedzający - wyjaśnił Orchowski.
Dlaczego to zaskakująca teoria? - De facto Marco Rubio, szef amerykańskiej dyplomacji, przyznał, że Stany Zjednoczone Ameryki są kontrolowane przez Izrael i że tak naprawdę działania Donalda Trumpa są uzależnione od tego, co sobie wymyślił w swojej głowie premier Izraela Binjamin Netanjahu - podkreślił gość Filipa Kekusza.
"Popełniają jeszcze większy błąd"
To co będzie dalej? - Sami Amerykanie i sami Izraelczycy nie wiedzą, co się stanie po czterech i pięciu tygodniach. I to jest największy problem "Epickiej Furii" i "Rażącego Lwa" - ocenił Orchowski. - Oni nie wiedzą, co dalej. Obaliliśmy reżim, ale co będzie potem: choćby potop - dodał.
Dziennikarz przypomniał słowa wiceprezydenta USA J.D. Vance’a, zdaniem którego Amerykanie nie popełnią teraz tego samego błędu, co w Iraku czy Afganistanie. - Nie jest to prawda. Popełniają jeszcze większy błąd, bo tam chociaż było [przekonanie]: "zainstalujemy liberalną demokrację". Wiadomo, że to się nie udało, ale tutaj mamy taki scenariusz: obalamy reżim, a co potem? Nie wiemy - podkreślił Orchowski.
Źródło: TOK FM