,
Obserwuj
Świat

Przełomowa decyzja Bidena pod koniec kadencji. "NYT": USA pozwoliły Ukrainie atakować cele w głębi Rosji

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
17.11.2024 19:59
Prezydent Joe Biden dwa miesiące przed końcem swojej kadencji pozwolił Ukrainie na użycie dostarczonej przez USA broni dalekiego zasięgu do atakowania celów na terenie Rosji - poinformował "New York Times".
|
|
fot. ANDREW CABALLERO-REYNOLDS / ANDREW CABALLERO-REYNOLDS/AFP/East News

Dziennik powołuje się na amerykańskich urzędników. Jak dodano, ruch Bidena miał być odpowiedzią na 'zaskakującą decyzję' Rosji o wprowadzeniu do walk wojsk Korei Północnej.

Według informacji 'NYT' broń ma być użyta przeciwko wojskom rosyjskim i północnokoreańskim w regionie Kurska.

Biały Dom odmówił komentarza w tej sprawie - podała Agencja Reutera. Która zastanawia się tymczasem, czy Donald Trump po objęciu urzędu prezydenta nie cofnie decyzji poprzednika.

Jak dodaje Reuters, Ukraina ma przeprowadzić pierwsze ataki dalekiego zasięgu w nadchodzących dniach przy użyciu pocisków ATACMS, mających zasięg ok. 300 km.

Pociski ATACMS zostały udostępnione ukraińskim wojskom w ubiegłym roku, pierwsze ich użycie potwierdzono 17 października 2023 roku.

Zmiana polityki

Decyzja Bidena oznacza zmianę polityki prowadzonej od początku wojny. W maju prezydent zgodził się na używanie amerykańskiej broni do uderzeń w regionach przygranicznych po rosyjskiej stronie granicy, ale nie dotyczyło to użycia ATACMS i innych pocisków o dalszym zasięgu. O taką zmianę od dawna zabiegali przedstawiciele Kijowa, lecz administracja dotąd wstrzymywała się z decyzją. Szef Pentagonu Lloyd Austin argumentował, że zniesienie restrykcji nie zmieni wiele, bo Ukraina ma własną broń o podobnym i dalszym zasięgu, a Rosjanie przesunęli część swoich zasobów - np. bombowce używane do ostrzału Ukrainy - w głąb kraju, poza zasięg ATACMS. Biden obawiał się przy tym, że może to doprowadzić do jeszcze większej eskalacji konfliktu. Kreml ostrzegał, że poczyta taki ruch za znaczącą eskalację.

Cytowani przez media urzędnicy nadal utrzymują, że nie spodziewają się, by decyzja prezydenta miała dramatyczny wpływ na sytuację na polu bitwy.

Decyzja zapadła na nieco ponad dwa miesiące przed zmianą władzy w USA. W odpowiedzi na pytanie PAP o niedzielne doniesienia, Rada Bezpieczeństwa Narodowego odmówiła komentarza w sprawie. Zespół Donalda Trumpa, który obiecał zakończyć wojnę w Ukrainie jeszcze przed objęciem urzędu, jak dotąd nie odpowiedział na pytania.

Zniesienia restrykcji od dawna domagała się część Republikanów, w tym nominowany przez Trumpa na przyszłego sekretarza stanu USA senator Marco Rubio, który opowiadał się za tym w rozmowie z PAP w maju tego roku.

- Administracja wyznaczyła ograniczenia dla użycia tej broni (…). To błąd podobny do tego, jaki administracja popełnia w Strefie Gazy, dyktując, co może robić Izrael. Jeśli celem ma być (…) zwycięstwo lub zyskanie przewagi strategicznej przez Ukrainę, Ukraińcy powinni stosować taką taktykę, która im to umożliwi. Ta polityka (USA) jest wewnętrznie sprzeczna - ocenił wówczas polityk.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>