,
Obserwuj
Świat

Niemieccy neofaszyści coraz mocniejsi. "AfD można już nazywać partią masową"

Łukasz Konarski, TOK FM
3 min. czytania
11.02.2025 06:36
Ultraprawicowa AfD w najbliższych wyborach do Bundestagu może liczyć na 20 proc. głosów. - Mamy tutaj obraz takiej bardzo egalitarnej partii, która zagarnia ze wszystkich kohort wiekowych i zawodowych - mówiła w TOK FM dr Anna Kwiatkowska.
|
|
fot. Matthias Schrader / AP Photo/ East News
  • Wszystko wskazuje na to, że ultraprawicowa partia AfD zdobędzie 20 proc. w najbliższych wyborach do niemieckiego Bundestagu;
  • To ugrupowanie, które przekonało do swego programu wyborców w każdym wieku i z niszowej partii ignorowanej przez pozostałe siły w Niemczech urosło do poziomu ważnego gracza;
  • Nic nie wskazuje na to, by mieli przy tym zrezygnować ze swojego skrajnego faszystowskiego skrzydła. Bez tej części swoich wyborców nie mieliby szans na tak dobry wynik w wyborach.

W zbliżających się niemieckich wyborach do Bundestagu jedną z najmocniejszych partii według sondaży jest skrajnie prawicowe AfD. Gościni audycji "Jest Temat!" TOK FM, dr Anna Kwiatkowska z Ośrodka Studiów Wschodnich przyznała, że badania są stabilne, a ta partia rzeczywiście osiągnęła próg 20 proc. - Sądzę, że ta liczba dotrwa do wyborów. Ludzie głosują na AfD, bo wydaje im się, że partie, które do tej pory rządziły w Niemczech, nie radzą sobie lub nie chcą sobie poradzić z problemami, które się nawarstwiły - tłumaczyła gościni Agaty Szczęśniak. - Chodzi nie tylko o zaostrzenie polityki migracyjnej, chociaż rzeczywiście to jest ten konik, na którym oni jadą - przyznała.

AfD przejmuje internet

Kwiatkowska przyznała, że elektorat AfD nieustannie się poszerza i obejmuje coraz więcej grup społecznych. - Ci, którzy zakładali tę partię, byli po prostu rozczarowanymi wyborcami czy działaczami partii konserwatywnych, dla których polityka Merkel zbyt mocno skręcała w lewo. Mówiło się wtedy o procesie socjaldemokratyzowania się chadeków - tłumaczyła, dodając, że bardzo nie podobało się to bardziej konserwatywnej części tej partii.

- AfD jest bardzo silnie obecna w mediach społecznościowych, ponieważ jest wykluczana z mainstreamu mediów. Musiała gdzieś przekazywać swoje informacje, docierać do wyborców, więc wzięła się za media społecznościowe i tam jest najlepiej obecna - mówiła ekspertka.

- Nie takie partie jak Zieloni czy Lewica, tylko właśnie AfD najwięcej przemawia do ludzi w internecie, mają najwięcej odsłon, najbardziej prężnie działające konta zarówno swoich działaczy, jak i partyjne - wyjaśniała, przytaczając badania po wyborach do parlamentu europejskiego, z których wynikało, że 'ludzie w wieku 18-30 tylko wybierają AfD'. Jej zdaniem w Niemczech to był lekki szok.

AfD partią masową

Prawdziwą zmianą było jednak to, że skrajnie prawicowa partia zaczęła też przyciągać inną grupę niemieckich wyborców. - Ci, którzy rozstrzygają o wyborach, to wyborcy starsi, mamy nad proporcjonalną liczbę ludzi po pięćdziesiątce, a oni właśnie też odwracają się od tych dwóch głównych partii (SPD i chadeków) i zaczynają głosować na AfD - tłumaczyła. - Mamy tutaj obraz takiej bardzo egalitarnej partii, która zagarnia ze wszystkich kohort wiekowych i zawodowych. Dlatego można ją już nazywać partią masową, co kiedyś było zarezerwowane tylko i wyłącznie dla socjaldemokratów i chadeków - stwierdziła.

Gościni TOK FM opowiedziała o relacji swoich kolegów, którzy niedawno wrócili z delegacji, podczas której byli na wiecu każdej z partii w różnych miastach. - Mówili, że rozpoznając popierających AfD po ubiorze i po wieku, było to środowisko najbardziej zróżnicowane - przekonywała.

Nie tylko Meksyk i Kanada. Ten kraj w Europie też boi się decyzji Trumpa. Na szali 'prawie 400 mln euro'

Wynika to jej zdaniem również z tego, że działacze AfD z ich liderką Alice Weidel na czele są świadomi, że muszą "mieć szerokie spektrum spraw, poglądów i stanowisk". I dlatego nie będą nic robić ze swoim skrzydłem rewizjonistycznym i neonazistowskim. - Ona nie ma zamiaru zrezygnować z poparcia tych ludzi, ponieważ jej to daje właśnie te dodatkowe 5-7 punktów procentowych, które wyciąga ją z poziomu 10-12 do poziomu dużo wyższego - tłumaczyła Kwiatkowska