Bombastyczny styl Trumpa. Po co odgrywa taki teatr? "Dąży do określonych celów"
- Donald Trump najpierw zapowiedział, że podwyższy cła na stal i aluminium z Kanady z 25 do 50 proc., a potem jednak zmienił zdanie;
- O komunikaty Białego Domu pytany był w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM Andrzej Kohut, główny specjalista Zespołu Bezpieczeństwa i Obronności Ośrodka Studiów Wschodnich;
- W jego ocenie Trump "świadomie potrząsa całym tym systemem, by wprowadzić przeciwników i partnerów w stan pewnego zmieszania".
Nie ma dnia, aby media nie donosiły o kolejnych rewelacjach związanych z Białym Domem i decyzjami Donalda Trumpa. We wtorek prezydent USA znów wziął na celownik Kanadę. Zapowiedział, że w środę podwyższy cła na stal i aluminium z tego kraju z 25 do 50 proc. Miała to być odpowiedź na decyzję władz prowincji Ontario o podwyżce cen prądu dla odbiorców w USA o 25 proc.
Kilka godzin później Trump zapowiedział jednak, że "prawdopodobnie" wycofa się z nałożenia 50-procentowych ceł na kanadyjską stal i aluminium. W ten sposób skomentował oświadczenie premiera kanadyjskiej prowincji Ontario Douga Forda, który poinformował, że zawiesza 25-procentowe cła eksportowe na prąd sprzedawany do USA.
Po co ten "bombastyczny styl" Donalda Trumpa?
O komunikaty Białego Domu pytany był w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM Andrzej Kohut, główny specjalista Zespołu Bezpieczeństwa i Obronności Ośrodka Studiów Wschodnich. - Trump zaczął dosyć świadomie - być może pod wpływem osób, które mu doradzają - używać tego swojego bombastycznego stylu. Robi to, by dążyć do określonych rzeczy, by zmuszać określone państwa do ustępstw, by potęgować wrażenie niestabilności, uznając, że właśnie z tej niestabilności wyłonią się te nowe, korzystniejsze dla Stanów Zjednoczonych porozumienia z sąsiadami. Kanada jest tu doskonałym przykładem - wyjaśniał autor książek "Ameryka. Dom podzielony" oraz "Bitwa o Amerykę. Czy to koniec Stanów Zjednoczonych, jakie znamy?".
"Wywiad polityczny" w TOK FM
Trump grozi Kanadzie. Jakie będą tego konsekwencje?
Kohut zwrócił uwagę, że rzeczywiście "nie ma tygodnia, by Trump nie groził Kanadzie kolejnymi cłami". - Część tych ceł jest wprowadzana, a później wycofywana - podkreślił rozmówca Karoliny Lewickiej.
W jego ocenie Trump "świadomie potrząsa całym tym systemem, by wprowadzić przeciwników i partnerów w stan pewnego zmieszania". - Pozostaje jednak pytanie, czy długofalowo ta taktyka mu się opłaci. Krótkofalowo partnerzy i sojusznicy USA - przestraszeni możliwością gwałtownej zmiany sytuacji - Trumpowi ustępują. Natomiast długofalowo to jednak podważa zaufanie do Stanów Zjednoczonych i wizerunek tego kraju tam, gdzie do tej pory był on pozytywny - podsumował Andrzej Kohut.