,
Obserwuj
Świat

Trump o oświadczeniu Putina. "Nie chcę mówić o sankcjach"

PAP
3 min. czytania
13.03.2025 19:53
Oświadczenie Władimira Putina o zawieszeniu broni było obiecujące, ale niekompletne - powiedział w czwartek w Waszyngtonie prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Dodał, że choć ma środki nacisku na Putina, to nie chce o nich rozmawiać.
|
|
fot. MANDEL NGAN / East News
  • Władimir Putin ogłosił, że Rosja zgadza się z amerykańską propozycją wstrzymania walk, ale postawił warunki, które chce omówić z Waszyngtonem;
  • Donald Trump ocenił oświadczenie Władimira Putina o zawieszeniu broni jako obiecujące. Jak ocenił, prezydent Rosji ogólnie zgadza się na zawieszenie broni, ale podkreślił, że konieczne jest ustalenie szczegółów;
  • Prezydent USA zaznaczył, że ma środki nacisku na Rosję, ale nie chce o nich rozmawiać, ponieważ rozmowy wciąż trwają.

Podczas spotkania z szefem NATO Markiem Ruttem w Gabinecie Owalnym Trump pozytywnie, choć z pewną rezerwą odnosił się do odpowiedzi rosyjskiego prezydenta na jego propozycję 30-dniowego zawieszenia broni. Putin stwierdził, że generalnie jest za, lecz dodał, że konieczne jest ustalenie niuansów.

- To było bardzo obiecujące oświadczenie, bo różni ludzie mówią różne rzeczy i nie wiem, czy mają one jakiekolwiek znaczenie - mówił Trump, prawdopodobnie odnosząc się do wcześniejszej wypowiedzi doradcy Putina Jurija Uszakowa, który zdawał się wykluczać rozejm. - To było bardzo obiecujące oświadczenie, ale niekompletne - dodał. Pytany o wywarcie nacisku na Rosję, by doprowadzić do zawieszenia broni, prezydent USA odparł, że ma środki nacisku, lecz nie chce o nich rozmawiać, bo rozmowy wciąż trwają. Wyraził przy tym chęć rozmowy z Putinem, lecz zaznaczył, że chce, by sprawy postępowały szybko.

Prezydent Trump dodał przy tym, że USA "wiedzą, gdzie stoją z Ukrainą", i wyraził nadzieję, że Rosja "zrobi słuszną rzecz" w sprawie propozycji zawieszenia broni. Mówił też o szczegółach wtorkowych rozmów z Ukrainą, twierdząc, że omówiono podczas nich warunki końcowego porozumienia, w tym ustępstwa terytorialne.

- Rozmawialiśmy o zawieszeniu broni z Rosją i nie działaliśmy w ciemno, bo rozmawialiśmy z Ukrainą o ziemi i sposobie jej wykorzystania, które kawałki ziemi zostaną zachowane lub utracone, a także o wszystkich innych elementach ostatecznego porozumienia - powiedział Trump. Dodał, że wśród tych elementów są m.in. kwestia kontroli Zaporoskiej Elektrowni Atomowej oraz członkostwo Ukrainy w NATO, choć dodał, że w tym ostatnim przypadku "wszyscy wiedzą, jaka jest odpowiedź".

Zaznaczył, że pierwszą fazą planu jest jednak wprowadzenie zawieszenia broni. - Omówiono już wiele szczegółów ostatecznego porozumienia. Teraz zobaczymy, czy tak się stanie, czy nie. Jeśli Rosja się nie zgodzi, będzie to bardzo rozczarowujący moment dla świata - dodał.

Atak Rosji na kraje NATO?

Pytany o obawy o potencjalne przyszłe ataki Rosji na państwa członkowskie NATO, amerykański przywódca odparł, że obawy te nie są uzasadnione. - Myślę, że kiedy to się skończy, wszyscy będą chcieli wrócić do domu i odpocząć. Nie widzę, jak by to (rosyjska agresja przeciwko NATO - przyp. red. ) mogło się wydarzyć i zapewnimy, że to się nie wydarzy - oznajmił.

Zarówno Trump, jak i Rutte podkreślili konieczność zwiększenia wydatków na obronność, lecz obaj też zaznaczyli, że to już się dzieje. Trump chwalił Holendra i mówił, że zgadzają się w wielu kwestiach. Wspominał też, że podczas jego pierwszej kadencji tylko siedem państw wydawało na obronność wymaganą sumę i wyróżnił przy tym Polskę.

- Pamiętam, że Polska faktycznie płaciła trochę więcej, niż powinna, co bardzo mi zaimponowało i naprawdę byli świetni - powiedział.

Posłuchaj podcastu!