,
Obserwuj
Świat

Hegseth to Nawrocki, a Vance to Czarnek? "Albo gorzej"

2 min. czytania
31.03.2025 16:29
- Jeśli znaleźliśmy się w świecie, w którym nasz strategiczny sojusznik mówi otwarcie o aneksjach, a właściwie je zapowiada, to legitymizuje działania Putina w Ukrainie, legitymizuje potencjalne przejęcie Tajwanu przez Chiny. Legitymizuje świat, w którym wracamy do wojen mocarstw - mówił Sławomir Sierakowski.
|
|
fot. TED ALJIBE/AFP/East News

 

  • Polska chce zawrzeć z Francją traktat, dzięki któremu zostanie objęta parasolem atomowym;
  • Według komentatorów, Europa powinna dążyć do sytuacji, w której będzie mogła sama się obronić;
  • USA zapowiedziały bowiem, że w przypadku konfliktu zbrojnego, 'nie byliby gotowi hojnie pomagać Europie';
  • Sierakowski: sekretarz obrony USA to człowiek niebezpieczny, to taki Nawrocki albo gorzej.

 

Polska i Francja chcą zawrzeć nowy traktat o bezpieczeństwie. Francja, jedyne państwo Unii Europejskiej posiadające broń nuklearną, mogłaby objąć nasz kraj parasolem atomowym.

- Może dojść do sytuacji, że Europejczycy będą musieli bronić się tylko i wyłącznie sami. Bez amerykańskiej pomocy - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Bartosz Wieliński z "Gazety Wyborczej".

Jak dodawał, sekretarz obrony USA Pete Hegseth przekazał niedawno dokument, z którego wynikało, że "Amerykanie nie byliby gotowi hojnie pomagać Europie, jeśli chodzi o możliwy konflikt zbrojny". - Raczej byłaby to pomoc dosyć ograniczona, więc wszystko spoczywałoby na naszych barkach. Europa musi być gotowa - zaznaczał Wieliński.

- Jestem przekonany, że może być to rozgrywane przez Prawo i Sprawiedliwość, jako porzucanie Amerykanów i odcinanie się od NATO. Usłyszeliśmy już tyle kretynizmów z ich strony, że oni się nie cofną przed niczym i tutaj rząd dmucha na zimne - ocenił wicenaczelny "Wyborczej".

Wszystkie karty w ręku

- Europa ma wszystkie karty w ręku, gdyby chciała zorganizować obronę Polski, na przykład przed Rosją. Na papierze ma dużo więcej broni. Ta broń oczywiście nie jest tak zestandaryzowana. Nie wiadomo, jaka wola polityczna stałaby za jej dostarczeniem, ale praca nad tym w formie także zapisów traktatowych to jest to, czego potrzebujemy - stwierdził Sławomir Sierakowski, naczelny "Krytyki Politycznej".

- Pete Hegseth to naprawdę człowiek niebezpieczny, to jest taki Nawrocki albo gorzej - stwierdził gość Dominiki Wielowieyskiej.

- Taki Macierewicz - wtrącił Wieliński.

- Ktoś taki. J.D. Vance to też jest polityk skrajny, ktoś typu Czarnek, z babyface, polityk lubiący wypowiedzi radykalne, w ogóle nie moderujący samego Trumpa, a raczej przeciwnie. Jeśli w ogóle znaleźliśmy się w świecie, w którym nasz strategiczny sojusznik mówi otwarcie o aneksjach, a właściwie je zapowiada, to legitymizuje działania Putina w Ukrainie czy potencjalne przejęcie Tajwanu przez Chiny. No i właściwie legitymizuje świat, w którym wracamy do wojen mocarstw - podkreślił.