Macron "żartował sobie z żoną". Prezydent Francji potwierdza autentyczność nagrania
- Emmanuel Macron potwierdził autentyczność nagrania z wizyty w Wietnamie, na którym widać, jak ktoś odpycha jego twarz tuż przed wyjściem z samolotu;
- Okazało się, że gest wykonała jego żona, Brigitte Macron, co prezydent wyjaśnił jako żart między małżonkami;
- Podkreślił, że mają w zwyczaju się przekomarzać i zaprzeczył, jakoby byli w konflikcie.
Nagranie, które wzbudziło komentarze i domysły, zarejestrowano, gdy państwo Macron przybyli do Wietnamu z oficjalną wizytą. Gdy drzwi samolotu nagle się odsunęły, ukazał się w nich prezydent Francji, zwrócony profilem. Kamery zarejestrowały moment, gdy ręka w czerwonym rękawie wykonuje szybki gest ku jego twarzy, odpychając mocno podbródek. Chwilę później para prezydencka wychodzi razem z samolotu, a Pierwsza Dama ma na sobie czerwony żakiet, w kolorze ubrania widocznego chwilę wcześniej.
To niewinne żarty
Jak podaje tvn24.pl już wczoraj Macron wyjaśnił, że 'żartował sobie' z żoną, jak to zresztą 'mają w zwyczaju'. Prezydent zaprzeczył, jakoby byli w konflikcie i przypomniał, że nie jest to pierwszy raz, kiedy jego zachowanie staje się przedmiotem dezinformacji. - Wcześniej ludzie myśleli, że (razem z innymi politykami - red.) dzieliłem się torebką kokainy (...). Teraz mówią, że jestem w konflikcie z żoną. Nic z tego nie jest prawdą - powiedział dziennikarzom. Jak przypomina tvn24.pl było to nawiązanie do kontrowersji, jakie wywołały uchwycone na zdjęciu z podróży w maju do Kijowa rzekomo torebka z kokainą i służąca do jej zażywania łyżeczka. Ostatecznie torebka okazała się zużytą chusteczką higieniczną, a łyżeczka wykałaczką.
Kokaina w pociągu przywódców do Kijowa? Pałac Elizejski reaguje na fake newsy o Macronie
Oficjalny komentarz służb prezydenta Francji
Pałac Elizejski początkowo zaprzeczał autentyczności nagrania z samolotu, ale jak podaje tvn24.pl bliska osoba z otoczenia prezydenta potwierdziła później jego prawdziwość. O tym, że nagranie nie jest sfałszowane, wspomniał też sam Macron. - Wideo jest prawdziwe (...), ale ludzie przypisują mi wszelkiego rodzaju bzdury - powiedział prezydent Francji. Bliski mu informator ocenił, że głośna interakcja była 'ostatnim momentem, kiedy prezydent i jego żona przed rozpoczęciem wizyty relaksowali się i wzajemnie przekomarzali'.
Z kolei w oficjalnym oświadczeniu Pałac Elizejski oznajmił, że był to moment, gdy para prezydencka po raz ostatni rozluźniała się przed oficjalną wizytą. Był to 'moment porozumienia' - oświadczył przedstawiciel Pałacu Elizejskiego, cytowany przez media.
Prezydent Francji Emmanuel Macron, rozpoczął w poniedziałek wizytę w Wietnamie. To pierwszy etap azjatyckiej podróży, która obejmie także Indonezję i Singapur.
Posłuchaj podcastu!