"Co się stało, panie Musk?". Miliarder przyszedł z podbitym okiem do Białego Domu
- Elon Musk przyszedł z podbitym okiem do Białego Domu;
- Wcześniej gazeta 'The Independent' informowała, że miliarder zażywa narkotyki.
Elon Musk odszedł z administracji USA, w której pełnił funkcję jednego z głównych doradców prezydenta Donalda Trumpa oraz szefa Departamentu Efektywności Rządowej (DOGE). Przy okazji pożegnania z urzędem właściciel Tesli wystąpił na konferencji prasowej w Białym Domu. Uwagę dziennikarzy przykuł siniak pod okiem miliardera. - Co się stało, panie Musk? - pytali. - Nie byłem w pobliżu Francji - zażartował Elon Musk.
Nawiązał w ten sposób do filmiku, który w ostatnich dniach stał się głośny we Francji. Został nagrany, gdy prezydent Emmanuel Macron przybyli do Wietnamu z oficjalną wizytą. Kiedy drzwi samolotu się odtworzyły, ukazał się w nich prezydent Francji. Kamery zarejestrowały moment, gdy ręka w czerwonym rękawie wykonuje szybki gest ku jego twarzy, odpychając mocno podbródek. Chwilę później para prezydencka wyszła razem z samolotu, a pierwsza dama miała na sobie czerwony żakiet. Macron tłumaczył potem, że 'żartował sobie z żoną'.
Elon Musk nie poprzestał na nawiązaniu do nagrania z Macronami. Tłumaczył w Białym Domu, że bawił się z pięcioletnim synem. - Powiedziałem do niego: 'Dalej, uderz mnie w twarz'. I on to zrobił. Okazuje się, że cios pięciolatka zostawia ślad - dodał miliarder.
Wcześniej 'New York Times' informował, że Elon Musk zażywa narkotyki. Ma brać dużo ketaminy, ale też ecstasy i halucynogenne grzyby. Jednak do tych doniesień właściciel Tesli nie odniósł się w Białym Domu.