advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Cła Trumpa zmienią sytuację na froncie? Oto cena gróźb wobec Putina

Anna Siek
3 min. czytania
14.07.2025 20:15
Donald Trump dał Władimirowi Putinowi 50 dni na decyzję na zawarcie porozumienia ws. wojny w Ukrainie. Jeśli nic z tego nie wyjdzie, to prezydent USA podniesie cła na towary z Rosji. Dlaczego to nie jest groźba, która zrobi wrażenie na Putinie? Tłumaczył to w TOK FM Bartosz Kielak.
|
|
fot. Źródło: AA/ABACA/ East News
  • Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że jeśli w ciągu 50 dni nie dojdzie do porozumienia z Rosją w sprawie wojny w Ukrainie, ogłosi surowe cła wobec Moskwy i jej partnerów handlowych;
  • Z zapowiedzi prezydenta USA wynika, że cła mogą wynieść 100 proc.;
  • "Cła, którymi grozi Donald Trump, o ile brzmią dotkliwie, to mogą mieć niewielki skutek, z powodu na znikomy poziom wymiany handlowej pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi" - komentował w TOK FM dziennikarz Bartosz Kielak;
  • Ocenił, że na pewno Władimir Putin będzie starał się jak najdłużej przeciągać sprawę jasnej odpowiedzi na groźbę Trumpa.

Wiemy już, jaki nowy pomysł ma Donald Trump na zmuszenie Władimira Putina do faktycznych rozmów i porozumienia ws. przerwania wojny w Ukrainie. Prezydent USA ogłosił w poniedziałek, że jeśli w ciągu 50 dni nie dojdzie do porozumienia z Rosją, to ogłosi surowe 'taryfy wtórne'. Jak przekazał agencji Reutera przedstawiciel Białego Domu, Trump miałby nałożyć 100-procentowe cła na Rosję i sankcje wtórne na kraje, które kupują ropę z Rosji.

- Myślę, że Władimir Putin będzie się starał przeciągnąć sytuację jak najdłużej. Bo im dłużej trwa wojna w Ukrainie, w tym bardziej korzystnej sytuacji znajduje się Putin - komentował w TOK FM Bartosz Kielak, dziennikarz współpracujący z "The Times" i BBC.

Rozmówca Filipa Kekusza nie ma też wątpliwości, że groźba Trumpa w rzeczywistości nie przestraszy Putina. - Cła w wysokości kolejnych 50 proc., którymi grozi Donald Trump, o ile brzmią dotkliwie, to mogą mieć niewielki skutek, z powodu na znikomy poziom wymiany handlowej pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi. Warto też zwrócić uwagę na to, że podczas zdejmowania sankcji na podmioty syryjskie, niektóre z rosyjskich banków objętych tymi sankcjami - ze względu na wcześniejsze wspieranie reżimu Baszara al-Asada - zostały z takiej listy zdjęte. Więc chcący czy niechcący rząd Donalda Trumpa już pomógł Rosji wzmocnić swoją pozycję gospodarczą - wyjaśnił.

Putin w końcu zmięknie? 

Dziennikarz przypomniał, że obecnie rosyjska gospodarka przestawiona jest na tryb wojenny, więc "w mniejszym stopniu polega na wymianie ze Stanami Zjednoczonymi".

Co więc nas czeka po poniedziałkowej zapowiedzi Trumpa? Jak mówił Kielak w "TOK 360", poza przedłużaniem sprawy możemy się spodziewać zagrywek, które już znamy. - Już w przeszłości Putin obiecywał pojawić się na rozmowach i wysyłał zmienników - przypomniał. I dodał, że "Zełenski, NATO, UE i Donald Trump są coraz bardziej zmęczone taką postawą".

Nagły zwrot w relacjach Trump-Putin. Będzie przełom? 'Rosjanie próbowali nas oszukać'

- To, czego najbardziej nienawidzi Trump to czuć, że jest wystrychiwany na dudka. Druga rzecz: zbliża się kolejne rozdanie Pokojowej Nagrody Nobla. Trump ma coraz większy apetyt na tę nagrodę, podobno pięciu członków komitetu przyznającego pokojowe Noble są dla niego pięcioma najważniejszymi osobami na świecie - przypomniał gość TOK FM, oceniając, że "Donald Trump również to ma w perspektywie".