`
,
Obserwuj
Świat

Trump zniósł część sankcji na Rosję. "Putin się nie zmieni, trzeba ich trzymać za gardło"

3 min. czytania
17.10.2026 11:53

Polscy politycy są zgodni - negatywnie oceniają decyzję Donalda Trumpa. Prezydent USA uchylił  stosowanie ustawy sankcyjnej wobec Rosji, uzasadniając to interesem narodowym Stanów Zjednoczonych.

Donald Trump
Donald Trump
fot. Kevin Lamarque / Reuters / Forum

Trump zniósł część sankcji na Rosję. "Putin się nie zmieni"

Prezydent USA Donald Trump poinformował o uchyleniu stosowania niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z tzw. ustawy Lindseya Grahama, którą podpisał we wrześniu. Amerykański przywódca powołał się przy tym na interes narodowy USA. Decyzja zapadła tydzień po ogłoszeniu umowy z Rosją na dostawę 300 tys. ton rosyjskiego oleju napędowego na rynek USA i do innych krajów. Zakłada ona zwiększenie eksportu tego paliwa do 500 tys. ton w listopadzie i dwukrotnie większej ilości w kolejnych miesiącach. Jednocześnie pojawiły się groźby Donalda Trumpa, że jeżeli Ukraina nie zaprzestanie ataków na infrastrukturę energetyczną Rosji, to Stany Zjednoczone nie będą się dzielić informacjami wywiadowczymi. 

Czy ta zapowiedź jest groźna? Czy będzie długofalowa? Czy też podyktowana jest tylko tym, że zbliżają się wybory połówkowe w Stanach Zjednoczonych? 

- To bardzo niepokojąca informacja. Nawet jeżeli decyzja Donalda Trumpa jest podejmowana w kontekście nadchodzących wyborów połówkowych, to oznacza, że nie planuje on długofalowego wsparcia dla Ukrainy. Możemy sobie mówić, że być może po wyborach połówkowych ta decyzja zostanie odwołana, tego nie wiemy. Wiemy, że prezydent USA potrafi odwołać po południu decyzję, którą podjął rano. To raz. Dwa: będą się też zbliżały wybory prezydenckie, a to oznacza, że Donald Trump w kampanii wyborczej jest zdolny absolutnie do wszystkiego - skomentowała w TOK FM Dorota Łoboda z Koalicji Obywatelskiej. 

Poza tym, dodała w rozmowie z Dominiką Wielowieyską, wypowiedzi Donalda Trumpa pokazują, że ten "nie rozumie czy nie obchodzi go, kto jest agresorem, a kto ofiarą w wojnie w Ukrainie".  

Także Dorota Arciszewska-Mielewczyk z Prawa i Sprawiedliwości negatywnie oceniła decyzję Donalda Trumpa. Jak tłumaczyła, każda decyzja "pofolgowania Rosji jest nieakceptowalna". - To niebezpieczne i absolutnie nie zgadzam się, by Rosja mogła odetchnąć w jakimkolwiek momencie. (...) Putin się nie zmieni i trzeba ich trzymać za gardło - podkreśliła. 

Mateusz Marzoch z Konfederacji zwrócił z kolei uwagę, że to, co widzimy w wykonaniu Donalda Trumpa, nie tylko ostatnia wypowiedź, ale też kilka innych, to "brutalna lekcja polityki międzynarodowej". - Liczą się interesy danego kraju, a nie interesy nawet sojuszników, wydawałoby się jemu bliskich. Donald Trump ma gdzieś Unię Europejską, ma gdzieś Polskę, bo dla niego ważniejsze są Stany Zjednoczone - zastrzegł. 

Quiz: 10 pytań o najważniejsze wydarzenia tygodnia. Znasz odpowiedzi? [QUIZ TOK FM]

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 Ile centrów danych rosyjskiej firmy Yandex zaatakowała Ukraina po apelu Donalda Trumpa o wstrzymanie ataków na rosyjskie rafinerie?

    - A prezydent Karol Nawrocki będzie próbował wpływać na decyzję Donalda Trumpa? Bo mówi, że ma bardzo dobre relacje z prezydentem Stanów Zjednoczonych - chciała też wiedzieć prowadząca "Wybory w TOK-u". 

    - Biorąc pod uwagę naszą sytuację geopolityczną, powinien absolutnie rozmawiać z Donaldem Trumpem na ten temat. (...) Apelujemy do prezydenta, aby nie tylko wetował ustawy - odpowiedziała Bożena Żelazowska z Polskiego Stronnictwa Ludowego,

    Mateusz Marzoch z Konfederacji przyznał z kolei, że Karol Nawrocki "powinien spróbować to zrobić". - Czy ma na to realny wpływ? Nie wiem. Większość krajów europejskich i większość przywódców europejskich krajów silniejszych od nas też rozmawia z Donaldem Trumpem i mają podobne stanowisko do polskiego. To znaczy: Europa potrzebuje wsparcia Stanów Zjednoczonych, w tym zapewnienia bezpieczeństwa - podkreślił na koniec w TOK FM. 

    Źródło: TOK FM, PAP 

    Redakcja poleca