Kiedy będzie można kupić latającą Teslę? Ekspert studzi nastroje
Nikt się tego nie spodziewał, ale pytanie - czy ktoś na to czekał? Tesla zaprezentowała nową wersję Roadstera. I to jak: wielkie show, latający nad sceną samochód i zachwyt internautów. A ile w tym prawdy?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała prezentacja nowego modelu Tesli Roadster;
- Dlaczego Maciej Brzeziński krytykuje pokaz Muska;
- Co oznacza "latający" samochód w kontekście Tesli;.
- Które aspekty pokazu nie dotyczą wersji produkcyjnej auta.
W czwartek Elon Musk zaprezentował nowy model swojego samochodu Tesla Roadster. Zdjęcia i nagrania "latającego" samochodu obiegły internet i wywołały bardzo wiele reakcji.
W trakcie pokazu, transmitowanego na żywo na platformie X (należącej do Tesli), auto wystartowało ze stromej stalowej rampy, wykonało pełny obrót wokół własnej osi w powietrzu, po czym wylądowało na kołach.
"Latające samochody istnieją naprawdę - stwierdził Musk - cytowany przez AFP - podczas prezentacji.
Latający samochód Muska? Show dla inwestorów
Emocje związane z prezentacją Muska studził w "TOK360" Maciej Brzeziński z redakcji AutoŚwiat.pl. - Mamy do czynienia z hybrydą samochodu i pojazdu latającego z pionowym startem. To było po prostu pobudzenie inwestorów w trudnej sytuacji, w jakiej znajduje się Tesla. Wiadomo, że nie jest to już najważniejszy biznes Elona Muska - wskazał ekspert. Gość Adama Ozgi przypomniał, że od 2017 roku Musk obiecuje, że Tesla Roadster ujrzy światło dziennie w formie, pozwalające na masową produkcję. Jednak niewiele z tego wynika. - Ludzie już nawet robili przedpłaty, które były im potem zwracane. I teraz mamy kolejną odsłonę tego auta - dodał.
Brzeziński przypomniał, że to co, pokazał Musk nie jest wersją produkcyjną auta. - To tylko pokaz możliwości technologicznych firmy, a nie przedmiot codziennego użytku - podsumował ekspert.
>>> Posłuchaj całej rozmowy <<<
Źródło: TOK FM