Słynne jezioro wysycha. Woda odsłania ślady sprzed lat. "Nigdy tak nie było"
Jezioro Solińskie w Bieszczadach ma rekordowo niski poziom wody. Zatoczki w wielu miejscach wyschły do tego stopnia, że można po nich przejść suchą stopą. Cofnięta linia brzegowa odsłoniła ślady wsi, które pochłonęło Jezioro.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego poziom wody w Jeziorze Solińskim spadł tak drastycznie;
- Jakie pozostałości wsi odsłoniły się z powodu niskiego poziomu wody;
- Które działania doprowadziły do obniżenia poziomu wody w jeziorze;
- Co może poprawić stan wody w Zalewie Solińskim w przyszłości.
Dno Jeziora Solińskiego stało się nową atrakcją Bieszczad. Z powodu suszy hydrologicznej i nadprogramowych zrzutów wody do rzeki San mocno obniżyła się linia brzegowa odsłaniając fragmenty wsi zatopionych w trakcie napełniania zbiornika.
- W Wołkowyi brak wody odsłonił fundamenty szkoły. To miejsce jest około 2 metry niżej niż tafla wody - mówi w rozmowie z reporterem TOK FM Marcinem Starcem mieszkaniec wsi Jerzy Kaleta.
A to nie koniec. - Była tutaj poczta, sklep, leśniczówka. Jednostka wojskowa była blisko. To było centrum okolicznych wsi - podkreśla rozmówca reportera TOK FM.
Dlaczego Jezioro Solińskie wysycha?
Kaleta wyjaśnia, że tegoroczna susza była wyjątkowa. - Nigdy stan wody nie był tak niski - dodaje.
Jezioro Solińskie to zbiornik retencyjny, z którego latem zrzucono większą ilość wody, aby ratować sytuację hydrologiczną na Sanie. Niski stan wody w zalewie poprawi się dopiero wtedy, gdy pojawią się długotrwałe opady deszczu i śniegu.
Źródło: TOK FM