Medal od Łukaszenki za podpalenie polskiej fabryki. Ujawnili plany "Jokera"
Werbownik, ukrywający się pod pseudonimem "Joker", szukał w Polsce osób gotowych podpalić fabrykę dronów Flytronic w Gliwicach. - Konto było zarejestrowane na rosyjski numer telefonu - mówił w TOK FM Bogdan Andruszczenko z portalu Vot Tak.
Z tego artykułu dowiesz się:
- kto chciał zlecić podpalenie fabryki dronów Flytronic w Gliwicach;
- co oferowano za udział w podpaleniu;
- dlaczego celem miała być fabryka Flytronic;
- jakie skutki mógłby mieć atak.
Fabryka dronów w Gliwicach miała stanąć w ogniu. Dziennikarze dotarli do werbownika
Od 20 do 30 tys. dolarów i odznaczenie od prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki - to nagroda, którą obiecał werbownik ukrywający się pod pseudonimem "Joker" osobie, która podejmie się udziału w podpaleniu polskiej fabryki dronów Flytronic w Gliwicach na Górnym Śląsku.
Sprawę ujawnił Vot Tak - rosyjskojęzyczny portal informacyjny oraz pasmo telewizyjne będące częścią Telewizji Polskiej. Jak wskazał w "Pierwszym Programie" dziennikarz Vot Tak Bogdan Andruszczenko, trop prowadzi do Kremla.
- Udało się nam ustalić, że konto, które prowadzi werbunek w Polsce i szuka osób, które miałyby być zaangażowane w podpalenie fabryk, ale i aut na ukraińskich rejestracjach w Polsce, było zarejestrowane na rosyjski numer telefonu i przypisane do obwodu saratowskiego. Werbownik to tak zwany Joker, ale nie udało nam się dotrzeć do konkretnego imienia i nazwiska - mówił gość TOK FM w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
Z anonimowym mężczyzną rozmawiał inny dziennikarz Vot Tak, który podał się za osobę chętną do udziału w akcie dywersji. - Ten Joker opublikował ogłoszenie na różnych rosyjskojęzycznych grupach na Telegramie. Przekazał, że były już osoby, które robiły rozpoznanie w okolicach tej fabryki. Pokazywał konkretne miejsca, zdjęcia i nagrania. Jeżeli te prace wywiadowcze zostały zrobione, zostały też opłacone, więc to nie jest jedna osoba - zwrócił uwagę Andruszczenko.
Dlaczego właśnie zakłady Flytronic? - Flytronic współpracuje z Siłami Zbrojnymi Ukrainy, realizuje dla nich duże zadania. Opracowywał właśnie drony rozpoznawcze FlyEye, które są wykorzystywane przez Ukrainę i są na wyposażeniu ukraińskiej armii już od 2022 roku. Te zakłady bezpośrednio wspierają ukraińskie wojsko, więc jakiekolwiek próby zakłócania ich pracy wpłynęłyby na zaopatrzenie Sił Zbrojnych Ukrainy - podkreślił Bogdan Andruszczenko w rozmowie w TOK FM.
Źródło: TOK FM