USA zaatakują Iran? Amerykański lotniskowiec płynie w kierunku Bliskiego Wschodu
Stany Zjednoczone wywierają coraz większą presję na Iran. Jak podała stacja Fox News, w kierunku Bliskiego Wschodu płynie amerykański lotniskowiec wraz z grupą uderzeniową okrętów. Na miejsce okręt dotrze za ok. tydzień.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które jednostki sił zbrojnych USA są przerzucane na Bliski Wschód?
- Dlaczego w Iranie wprowadzono stan wojenny?
- Co zapobiegło zapowiadanej interwencji USA w Iranie?
Chociaż prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nie podjął jeszcze oficjalnej decyzji w sprawie ataku na Iran, to w kierunku Bliskiego Wschodu płynie "co najmniej jeden" lotniskowiec. O ruchu amerykańskich okrętów stacja Fox News miała dowiedzieć się od źródeł w wojsku. Na wody w pobliżu Iranu mógł być skierowany lotniskowiec USS Abraham Lincoln bądź dwa inne okręty, które ostatnio wypłynęły z amerykańskich baz w Norfolk i San Diego. Na Bliski Wschód okręty mają dotrzeć w ciągu tygodnia.
Według informacji stacji telewizyjnej na Bliski Wschód mają być też przerzucone amerykańskie oddziały: lotnicze, morskie oraz lądowe.
Stan wojenny w Iranie
W wielu miastach Iranu rozmieszczono znaczne oddziały sił bezpieczeństwa i wojska, a w czwartek wieczorem wprowadzono surowe restrykcje w przemieszczaniu się, zaprowadzając faktyczny stan wojenny - przekazała działająca z emigracji grupa obrońców praw człowieka IHRNGO, powołując się na relacje z Iranu.
O znacznym wzmocnieniu obecności sił bezpieczeństwa w stolicy Teheranie poinformowała też stacja Al-Dżazira, zaznaczając, że opiera się na relacjach mieszkańców.
IHRNGO podała, że ma też nowe dowody na to, że podczas tłumienia protestów siły bezpieczeństwa używają ciężkiej broni, w tym karabinów maszynowych DszK. Według tej grupy w trakcie protestów zabito co najmniej 3428 osób. Wcześniej organizacja pisała, że jest to "absolutne minimum" tragicznego bilansu. Ze strony innych mediów i organizacji pojawiały się doniesienia o nawet 20 tys. ofiar.
W ciągu ostatnich kilkunastu godzin odnotowano częściowy spadek napięcia wokół zapowiadanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa interwencji w Iranie. W środę wieczorem oświadczył on, że otrzymał wiarygodne zapewnienia o wstrzymaniu egzekucji demonstrantów i zapowiedział dalsze monitorowanie sytuacji.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w czwartek, że władze w Teheranie wstrzymały egzekucje 800 demonstrantów. Ostrzegła jednak, że w sprawie amerykańskiej odpowiedzi na tłumienie protestów "wszystkie opcje pozostają na stole".
Źródło: PAP, Fox News, PolsatNews.pl