,
Obserwuj
Świat

Zamach na plaży w Sydney. Są nowe informacje

PAP
2 min. czytania
15.12.2025 07:41

W niedzielnym ataku na plaży Bondi w Sydney zginęło 15 osób oraz jeden z napastników, a 42 osoby zostały ranne. Sprawcami strzelaniny byli ojciec i syn.

fot. Mark Baker/Associated Press/East News

Do ataku doszło w niedzielę wieczorem czasu miejscowego na popularnej plaży Bondi w Sydney. Dwóch napastników otworzyło ogień podczas obchodów Chanuki, w których uczestniczyło około tysiąca osób.

Strzelanina, która rozpoczęła się, kiedy zebrani na plaży australijscy Żydzi przystąpili do zapalania chanukowej świecy, trwała około 10 minut. Według policji zginęło 15 osób oraz jeden z napastników, a 42 osoby są ranne. 

Komisarz policji Nowej Południowej Walii Mal Lanyon potwierdził, że sprawcami ataku był ojciec w wieku 50 lat i jego 24-letni syn. Starszy napastnik został zastrzelony przez policję, młodszy zaś znajduje się w szpitalu w stanie krytycznym, ale stabilnym. Jak ujawniono, starszy mężczyzna od około 10 lat miał pozwolenie na posiadanie sześciu sztuk broni palnej. Cały ten arsenał został znaleziony na miejscu ataku. Potwierdzono ponadto, że służby znalazły też dwa aktywne, improwizowane ładunki wybuchowe.

Komisarz Lanyon odmówił odpowiedzi na pytania o motywy, jakimi mieli się kierować napastnicy.

Atak w Sydney. Rząd proponuje zaostrzenie przepisów dotyczących broni

Policja oświadczyła, że w poniedziałek rano rozpoczęła "Operację Schronienie", w związku z czym na teren, na którym doszło do ataku, skierowano 328 funkcjonariuszy. Zapowiedziano też, że patrole policji będą monitorować miejsca kultu religijnego, w tym te odwiedzane przez społeczność żydowską. Służby zaapelowały do australijskiego społeczeństwa o zachowanie spokoju.

Premier Australii Anthony Albanese zaproponował z kolei w poniedziałek zaostrzenie przepisów dotyczących broni palnej. - Sytuacja może się zmieniać. Ludzie mogą ulec radykalizacji z biegiem czasu. Pozwolenia nie powinny być wydawane na zawsze -  dodał. 

Redakcja poleca

Wcześniej premier Australii nazwał atak terrorystyczny, do którego doszło w niedzielę po południu czasu lokalnego na plaży Bondi w Sydney, "aktem czystego zła". Szef rządu poinformował, że światowi przywódcy, w tym m.in. prezydent USA Donald Trump, prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, skontaktowali się z nim, aby wyrazić swoje współczucie.

Źródło: PAP/fot. Mark Baker/Associated Press/East News 

Redakcja poleca