Wieczorek na wylocie z rządu. Tusk ma tracić cierpliwość
Minister nauki i szkolnictwa wyższego Dariusz Wieczorek od czwartku znowu znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Tym razem chodzi o nieprawidłowości na Uniwersytecie Szczecińskim, o których minister dowiedział się od szefowej związków zawodowych na uczelni, po czym przekazał jej dane i pisma swojemu koledze, rektorowi Uniwersytetu. Sam nie poczuwa się do winy i nie ma zamiaru podać do dymisji.
Wieczorek i jego afery
Tymczasem, jak donosi wp.pl, o tym, że premier Donald Tusk na taką dymisję się zdecyduje, mówi się coraz częściej. Słychać to zarówno od polityków z Koalicji Obywatelskiej, jak i nawet partyjnych kolegów Wieczorka z Lewicy. Kancelaria premiera ma bardzo dokładnie analizować wszystkie doniesienia o Wieczorku, a po niej Tusk ma podjąć decyzję, co dalej.
Ostatnie Pokolenie zapowiada 'największą blokadę w historii'. Nie będą sami
A kolejnych afer z udziałem Wieczorka pojawiło się sporo. Przed historią o szefowej związków zawodowych głośno było o nietypowym awansie żony Wieczorka na tym samym Uniwersytecie Szczecińskim czy jego wypowiedzi na temat 'akademików za złotówkę'. Minister był też zamieszany w głośne i oprotestowane z wielu stron zwolnienia w tym prezesa IDEAS NCBiR prof. Piotra Sankowskiego, specjalisty od sztucznej inteligencji.