Co się dzieje za drzwiami ośrodków wychowawczych? "Zmiana jest kluczowa"
Polską wstrząsnęła w tym tygodniu historia z Dolnego Śląska. 13-letni podopieczny z Okręgowego Ośrodka Wychowawczego w Jerzmanicach-Zdroju walczy o życie po tym, jak próbował popełnić samobójstwo. Śledczy informowali, że wcześniej chłopiec miał być pobity przez jednego z wychowawców. Podane przez prokuraturę szczegóły są szokujące.
Wychowawca "w czasie czterech odrębnych zdarzeń uderzył go [13-latka] otwartą ręką i pięścią oraz kopał po głowie i klatce piersiowej, szarpał za ubranie i ciągnął po podłodze, a nadto poniżył, nakazując siedzieć na podłodze ogólnodostępnego korytarza, skutkiem czego pokrzywdzony targnął się na własne życie (...)" - czytamy w komunikacie śledczych. Wychowawca - 60-letni Jacek T. - został tymczasowo aresztowany, na dwa miesiące. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Dramat w ośrodku wychowawczym. Jak wygląda praca w takiej placówce?
- Ta sytuacja absolutnie nie powinna mieć miejsca - powiedział w "Pierwszym programie" w TOK FM prof. Marek Konopczyński, pełnomocnik Ministerstwa Sprawiedliwości ds. nieletnich z Uniwersytetu w Białymstoku. Podkreślił, że te tragiczne zdarzenia rodzą konieczność pochylenia się nad stanem zarówno Ośrodka Wychowawczego w Jerzmanowicach-Zdroju, jak i innych polskich ośrodków wychowawczych.
Rozmówca Wojciecha Muzala opisywał, jak trudna jest praca w takiej placówce. - Dzieciaki, które trafiają do takich miejsc, są nieszczęśliwe, na ogół pozbawione domu rodzinnego. To są dzieci z rodzin głęboko niewydolnych czy nawet patologicznych. I trzeba je uczyć praktycznie wszystkiego: czystości, nawiązywania relacji rówieśniczych, rozumienia poleceń, wykonywania czynności. To bardzo ciężka praca - podkreślił prof. Konopczyński.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Tłumaczył, że te dzieci są nieprzyzwyczajone do systematyczności, a nawet higieny osobistej. - Więc to jest trochę taka praca jak w domu, gdzie uczy się małe dziecko. Tylko w domu uczy się dziecko kilkuletnie, a tu uczy się życia dziecko, które ma 13, 14, 15 lat i stawia opór - zwrócił uwagę gość TOK FM. - Proszę pamiętać, że te dzieci nie są w nagrodę w tej placówce, tylko na mocy orzeczenia sądu. Więc one traktują to jako karę. I cała idea resocjalizacji polega na tym, żeby je przekonać, że ta placówka jest szansą - dopowiedział ekspert.
Jak naprawić ośrodki wychowawcze? "Zmiana przepisów jest kluczowa"
Aby sprawić, by w ośrodkach wychowawczych do takich dramatów dochodziło jak najrzadziej, według prof. Konopczyńskiego konieczna jest zmiana przepisów. Jak zapowiedział, w Ministerstwie Sprawiedliwości trwają nad tym intensywne prace, a w najbliższym czasie dojdzie także do spotkania z dyrektorami ośrodków wychowawczych. Także oni mają przedstawić swoje koncepcje.
- Przede wszystkim nie wolno dzieci w tego typu placówkach traktować jak dorosłych przestępców - zaznaczył prof. Konopczyński.
Osoby przeżywające trudności i myślące o odebraniu sobie życia lub chcące pomóc osobie zagrożonej samobójstwem mogą skorzystać z całodobowych, bezpłatnych telefonów pomocowych:
- 800 70 2222 - centrum wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym;
- 800 12 12 12 – dziecięcy telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka;
- 116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży;
- 116 123 – ogólnopolska poradnia telefoniczna dla osób przeżywających kryzys emocjonalny;
- 112 – numer alarmowy w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia.