,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Utknie czy nie? Awaryjna zawrotka testuje bydgoskich kierowców MZK

3 min. czytania
23.10.2024 17:32
Kierowcy autobusów w Bydgoszczy mają nie lada problem z tymczasową organizacją ruchu w centrum miasta. Juz kilka razy na torowisku utknął autobus przegubowy, który musieli podnosić strażacy.
|
|
fot. Agnieszka Wynarska TOK FM

Most Bernardyński został zamknięty dla ruchu autobusów 19 października, o czym pisaliśmy już w naszym serwisie. Od soboty pojazdy krótkie i przegubowe - jadące od strony ronda Bernardyńskiego - muszą zawracać przed mostem na specjalnie przygotowanym przejeździe przez dwie jezdnie i tory tramwajowe. Drogowcy zawrotkę przetestowali i uznali, że wszystko jest w porządku.

Autobus utknął na torach

Problemy pojawiły się w weekend, gdy autobusy wyruszyły na zmienione trasy. Pojazdy przegubowe ledwo mieszczą się w ostrym zakręcie, a kierowcy muszą bardzo uważać, by nie wjechać zbyt daleko na chodnik, którym chodzą piesi. W niedzielę jeden z autobusów przegubowych utknął na torach tramwajowych, blokując ruch. Potrzebna była pomoc straży pożarnej. Do podobnej sytuacji doszło też w środę 23 października, podczas porannego szczytu. Tramwaje stanęły, a autobusy musiały zawracać na rondzie Bernardyńskim.

Za sprawą m.in. mediów społecznościowych o feralnej zawrotce zrobiło się w mieście głośno, a przejazdy autobusów wzbudzają u przechodniów spore zainteresowanie. Na pobliskim placu Kościeleckich - na który z zawrotki wjeżdżają autobusy - spotykamy mężczyznę w średnim wieku, który z ciekawością obserwuje, jak poradzi sobie autobus turystyczny.

- Wyrobi się? - zagajam.

- Powinien, ale jest niski, więc może się powiesić na torach. Zobaczymy. Trzeba uważać na ludzi, żeby kogoś nie przejechać. Jeszcze trochę wyprostuje i da radę, chyba że o jakiś słupek zahaczy a my go stąd nie widzimy - ocenia nasz rozmówca. - To jest bardzo trudne zadanie, ale widzę, że się udało - cieszy się nasz rozmówca.

Zarząd Dróg: wszystko jest w porządku!

Pasażerowie, z którymi rozmawiamy, powtarzają to samo: przejazd jest wąski i za krótki na autobusy przegubowe. - Przejeżdżałem tędy, jak pojazd akurat utknął. Można by było z metr, dwa więcej tego asfaltu do przodu wylać. Chodzi o to, że jak autobus zakręca, tył daje po skosie i spada. Jak by było więcej asfaltu, to by nie było takiego problemu - ocenia mieszkaniec.

Podobne zdanie mają kierowcy MZK, którzy chcą pozostać anonimowi. - Nieszczęśliwa jest ta zawrotka. Ciasno i ciężko przejechać. No, ale co mamy zrobić? - rozkładają ręce.

Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nie zamierza wprowadzać żadnych zmian. Zawrotka działa i taka pozostanie aż do końca naprawy mostu. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego autobusy nie zawracają na pobliskim rondzie Bernardyńskim? Wówczas nie byłoby problemów z prowizoryczną zawrotką.

Dyrektor Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy wyjaśniał w rozmowie z tokfm.pl, że taki wariant nie był brany pod uwagę. - Przystanki musiałyby być zlokalizowane w miejscach do tego nie przystosowanych, wokół ronda, na przykład koło Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej - tłumaczy Wojciech Nalazek. - Korzystamy z oddanego wcześniej do użytku placu Kościeleckich. To rozwiązanie jest wygodne dla pasażerów i organizacji ruchu - uważa nasz rozmówca.

Utrudnienia na moście Bernardyńskim potrwają do połowy grudnia. To kolejny, czwarty już most w Bydgoszczy, który w ostatnim czasie uległ uszkodzeniu - po Trasie Uniwersyteckiej, Wiaduktach Warszawskich oraz moście Pomorskim. 60-letnia przeprawa przez Brdę zostanie naprawiona tymczasowo. Miasto będzie musiało przygotować projekt gruntownego remontu lub postawienia zupełnie nowej konstrukcji.