,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Znowu korki? Oni na hasło "miasto-gąbka" mają już ciarki

3 min. czytania
31.10.2024 10:31
Bydgoszcz rozpoczyna realizację drugiego etapu budowy "miasta - gąbki". Miejskie Wodociągi i Kanalizacja ogłosiły przetarg na budowę systemów rozprowadzających deszczówkę z - wybudowanych w pierwszym etapie - zbiorników. Prace ruszą w przyszłym roku. - Bez utrudnień w komunikacji nie uda nam się tego zrealizować - uprzedzają urzędnicy.
|
|
fot. Polska Press/East News

Unikatowy w skali kraju projekt o nazwie "Bydgoszcz zielono-niebieska. Retencja i zagospodarowanie wód opadowych lub roztopowych" jest gigantyczny, bo wart ponad ćwierć miliarda złotych. Miejskie Wodociągi i Kanalizacja pozyskały 166 milionów złotych dofinansowania z funduszy europejskich na budowę nowych zbiorników oraz systemów rozprowadzających zmagazynowaną deszczówkę.

To będzie drugi etap tworzenia "miasta - gąbki". Pierwszy - zakończony wiosną tego roku - dał się mieszkańcom mocno we znaki. Ulice miesiącami był rozkopane, a kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej stali w ogromnych korkach. W drugim etapie ma być lepiej i sprawniej - zapewniają urzędnicy i władze miasta.

Jest przetarg na drugi etap "miasta - gąbki"

W środę Miejskie Wodociągi i Kanalizacja ogłosiły przetarg na realizację inwestycji. Prace mają ruszyć w przyszłym roku i będą podzielone na pięć etapów, podczas których do zrealizowania będzie w sumie 60 zadań projektowych. Woda opadowa posłuży między innymi do podlewania zieleni miejskiej, zasilania fontanny przy Filharmonii Pomorskiej, szaletu miejskiego przy ulicy Wały Jagiellońskie czy spłukiwania ulic.

Projekt zakłada również bagrowanie stawów na Osowej Górze, budowę systemów automatycznego podlewania, zagospodarowanie deszczówki w czterech szkołach (przy ul. Puszczykowej, Stawowej, Granicznej i Sardynkowej) oraz wykonanie ogrodów deszczowych i łąk kwiatowych.

Rozkopią centrum, Bartodzieje i Szwederowo

Przetarg - na razie - dotyczy pierwszych dwóch etapów projektu. - To jest łącznie 29 zadań. Robót bez pewnych utrudnień w komunikacji czy w ruchu miejskim zrealizować się po prostu nie da - uprzedza Stanisław Drzewiecki, prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy.

Prace ruszą w przyszłym roku. Jak poinformował podczas sesji Rady Miasta szef wodociągów, obejmą m.in. ścisłe centrum, Bartodzieje i Szwederowo. - Największe kłopoty z uzgodnieniami mieliśmy na skrzyżowaniu ulicy Gdańskiej i Dworcowej - mówi Drzewiecki. - A na ulicy Inowrocławskiej i Biedaszkowo w ogóle nie ma kanalizacji deszczowej, więc tam będziemy ją budować - dodaje.

Utknie czy nie? Awaryjna zawrotka testuje bydgoskich kierowców MZK

W pierwszym etapie utrudnienia będą na ulicy Sienkiewicza, Hetmańskiej, Pomorskiej, Wileńskiej, Mazowieckiej, Lipowej, Chocimskiej i na Placu Piastowskim. Część druga to ulica Koszalińska, skwer Leszka Białego, Gajowa, Połczyńska. Część trzecia: ulica Nakielska, Biedaszkowo, Inowrocławska, Dolina, Lubuska, Drugiego Dywizjonu Artylerii Konnej, św. Trójcy, Ikra, Orłowskiego I Kordeckiego. Czwarta część obejmie ulice: Podchorążych, Racławicka, Żółkiewskiego, Świecka i piąta część: Grodzka, Szamarzewskiego, Konopnickiej i Kaczyńskiego.

Warsztaty poligonowe na miejscu inwestycji

Urzędnicy zapewniają, że wyciągnęli wnioski z budowy pierwszego etapu. Odbyli spotkania z inżynierami kontraktu oraz Zarządem Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, na których wymienili się doświadczeniami w realizacji projektów oraz organizacji ruchu i transportu publicznego.

- Przeprowadziliśmy nawet warsztaty poligonowe, na miejscu, w trudnych lokalizacjach z udziałem potencjalnych wykonawców - zdradza Drzewiecki. - W porozumieniu z inżynierami, którzy prowadzą budowy, kierownikami budów czy operatorami maszyn budowlanych uwzględniliśmy lokalne uwarunkowania, by minimalizować utrudnienia dla mieszkańców z tytułu ograniczeń, których uniknąć się nie da - dodaje.

Bydgoszcz nie ma szczęścia. Kolejny most się zepsuł. Co to oznacza dla mieszkańców?

Także prezydent Bydgoszczy obiecuje, że prace drogowe nie będą tak uciążliwe, jak w pierwszym etapie, na co bardzo narzekali kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej. - Były niedociągnięcia, a wnioski zostaną wyciągnięte i ten kolejny etap będzie mniej uciążliwy - zapewnia Rafał Bruski. - Ingerencja w pasy drogowe będzie mniejsza i lepiej zaplanowana. To mogę zapewnić - dodaje. Prace potrwają do 2027 roku.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>