Postawili dzieciom szkołę z kontenerów. "To jest petarda!"
Szkoła Podstawowa im. Agaty Mróz w Niemczu pod Bydgoszczą dosłownie pęka szwach. Co prawda 13 lat temu placówka została rozbudowana, ale tylko na 250 miejsc. Wówczas większych potrzeb nie było, bo w sąsiednich wsiach działały gimnazja. Po reformie edukacji sytuacja z roku na rok zaczęła się jednak pogarszać. Od września uczy się tu już 600 uczniów - o 50 więcej niż rok temu. Dyrektor oddał na potrzeby nauki już wszystkie możliwe pomieszczenia, między innymi swój gabinet i pokój nauczycielski.
"To jest petarda"
Ratunkiem dla przepełnionej szkoły jest nowy budynek w systemie modułowym, który stanął obok boiska i do którego właśnie przeniosły się najmłodsze dzieci. Nowa część placówki powstała w zaledwie kilka miesięcy, jest w pełni wyposażona i gotowa do zajęć.
- Jesteśmy przed salą edukacji wczesnoszkolnej dla 25 uczniów, o powierzchni 50 metrów kwadratowych. Jak widać, jest bardzo jasna, ma duże okna, jest umeblowana. Wszystko jest nowe i pachnące - cieszył się dyrektor Jacek Michalski, który oprowadzał nas po budynku. - Jeszcze musimy podciągnąć internet i będzie to normalna, integralna część naszej szkoły. Stary budynek nie jest z gumy, więc musieliśmy szukać takich rozwiązań, do czasu budowy nowej placówki - tłumaczył nasz rozmówca.
O godzinie ósmej - po oficjalnych przemówieniach - do modułowej szkoły mogły już wejść dzieci. - To jest petarda. Bardzo tu ładnie, nie jest tak ciasno. Wszystko nam się podoba - mówili tokfm.pl z entuzjazmem Olga, Leon i Wojtek z pierwszej klasy. W budynku - oprócz sal dydaktycznych - jest też szatnia, świetlica i sala zajęć ruchowych.
Nowa szkoła za 60 milionów złotych
Szkoła modułowa, czy - jak niektórzy sceptycy mówią - "kontenerowa" będzie potrzebna do czasu wybudowania nowej, dużej placówki na styku Niemcza i Osielska. Inwestycja miała być gotowa już wiele lat temu, jednak samorząd nie miał pieniędzy, a procedury się przeciągały.
Walczyli o życie bez smrodu. 'Na osiedlu byliśmy trochę hejtowani'
15 listopada udało się wyłonić wykonawcę, który - po podpisaniu umowy - będzie miał dwa lata na budowę. Nowa szkoła będzie kosztować aż 60 milionów złotych. - W planie budżetu mamy zapisane 34 miliony złotych kredytu. Przewidujemy, że w przyszłym roku wydamy około 35, może 40 milionów złotych. Resztę będziemy musieli mieć ze środków własnych - wyjaśnia wójt Osielska Janusz Jedliński.
Dla najbogatszej gminy wiejskiej w województwie kujawsko-pomorskim tak duża inwestycja to - mimo wszystko - ogromne finansowe obciążenie. Cały przyszłoroczny budżet wyniesie 211 milionów - w tym 180 milionów złotych przychodów, ale gmina ma ogromne koszty utrzymania m.in. oświaty, transportu czy opieki społecznej. Budowa nowej szkoły oznacza, że gdzieś pieniędzy będzie mniej. - Przez dwa lata nie będziemy realizować innych inwestycji, między innymi drogowych. Wiem, że część mieszkańców będzie z tego powodu niezadowolona, ale musimy coś poświęcić. Szkoła to nasz priorytet - podkreśla Jedliński.
Pierwszy dzwonek ma zabrzmieć w szkole przy ulicy Jana Matejki 1 września 2026 roku. Będzie to piąta podstawówka w gminie.