500 zł zamiast wysokiego mandatu. Tak piraci drogowi unikają kary
Choć policja miała zdjęcia sprawcy wykroczenia drogowego z widocznym numerem rejestracyjnym - sprawę umorzyła. Powód? - właściciel pojazdu nie wskazał osoby kierującej, za co dostał 500 zł mandatu. Za złamanie przepisów kara mogłaby być dużo wyższa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak policja tłumaczy swoją decyzję?
- Jakiej wysokości mandatem powinien zostać ukarany sprawca wykroczenia?
Aleksander Wiącek jest prezesem Fundacji Mobilności Aktywnej. Na co dzień szkoli dzieci z jazdy na rowerze. To nauka inna niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni - fundacja pracuje z młodzieżą nie na placu treningowym na szkolnym boisku, ale w terenie, bezpośrednio w ruchu drogowym. To idea realizowana w wielu krajach Europy, która się sprawdza. Dzieci uczą się - w praktyce - zasad pierwszeństwa na drodze, skręcania z drogi podporządkowanej czy choćby zachowania się na rondzie.
Fundacja pracuje też nad nowymi zasadami szkolenia rowerzystów i zmianami prawa w tym zakresie. Chodzi m.in. o realizację - w ramach podejścia systemowego, w całej Polsce - zajęć praktycznych w ruchu drogowym z uczniami ze szkół podstawowych, tak by dzięki temu zwiększyć ich bezpieczeństwo. Fundacja przygotowała pierwszy w Polsce poradnik dotyczący ich organizacji - w najbliższych tygodniach będzie rozsyłany do szkół w tradycyjnej wersji papierowej, zostanie również udostępniony online.
Jak to jest z tym bezpieczeństwem?
22 września pan Aleksander szkolił dzieci z prawidłowej jazdy na rowerze w miejscowości Mełgiew pod Lublinem. Jeden z kierowców wyprzedził uczniów "na trzeciego", na łuku drogi, w bardzo niebezpiecznym miejscu, przed oznakowanym przejściem dla pieszych. Nauczycielowi udało się zrobić zdjęcia, był na nich numer rejestracyjny samochodu. Złożył zawiadomienie na policji.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Dywersja na kolei, operacja "Horyzont" i pokojowy plan Trumpa. Quiz dla dobrze poinformowanych o najważniejszych wydarzeniach ostatniego tygodnia
- Kierowca zachował się absolutnie nieodpowiedzialne, wręcz skandalicznie, naraził bezpieczeństwo dzieci, bo gdyby w tym momencie z naprzeciwka coś nadjeżdżało, to zagrożenie byłoby ogromne. Dlatego zdecydowałem się zawiadomić policję. Nie może być akceptacji dla tak niebezpiecznych zachowań na drodze. Uważam, że kierowca powinien zostać ukarany, żeby następnym razem zastanowił się, do czego może doprowadzić. Złożyliśmy zawiadomienie przez specjalną policyjną skrzynkę mailową stopagresjidrogowej. Sprawa została przekazana do Komendy w Świdniku - opowiada gość TOK FM.
Jego zdziwienie było dość spore, gdy po kilku tygodniach policja odpisała, że nie skieruje wniosku do sądu z powodu "niewykrycia sprawcy wykroczenia". Jak to możliwe? Okazuje się, że takie przypadki nie są wcale jednostkowe - piraci drogowi wymieniają się na forach w internecie informacjami na ten temat. Radzą, by mówić, że nie wie się, kto w danej sytuacji kierował autem. Wtedy dostaje się mandat, np. 500 zł za niewskazanie sprawcy wykroczenia, ale nie dostaje się punktów karnych.
- Rzeczywiście, spotykamy się z sytuacjami, gdy właściciele pojazdów decydują się na niewskazanie osoby kierującej. Jest to rozwiązanie przewidziane w przepisach. Każda osoba może podjąć taką decyzję samodzielnie, w oparciu o własną ocenę okoliczności. Podkreślam natomiast, że rolą policji jest rzetelne przeprowadzenie czynności wyjaśniających i dążenie do ustalenia sprawcy wykroczenia. Jeśli jednak z przyczyn od nas niezależnych nie ma możliwości wskazania kierującego, stosujemy procedury przewidziane prawem. Każda sprawa jest traktowana indywidualnie, a my działamy w ramach obowiązujących przepisów - mówi TOK FM rzecznik komendy policji w Świdniku, aspirant sztabowy Elwira Domaradzka.
Bardzo tanie niewskazanie sprawcy
W tej konkretnej sprawie postępowanie było prowadzone w kierunku art. 86b paragraf 1 (nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu i inne wykroczenia z tym związane) w związku z art. 26 Prawa o ruchu drogowym ("Kierującemu pojazdem zabrania się jazdy po drodze dla pieszych lub przejściu dla pieszych"). - Zdarzenie zostało zarejestrowane przez świadka, który wykonał zdjęcia, co pozwoliło na odczytanie numeru rejestracyjnego pojazdu. Jego właściciel odmówił jednak wskazania, komu powierzył auto w danym dniu i kto nim kierował. W związku z tym został ukarany mandatem karnym jedynie za wykroczenie związane z niewskazaniem osoby kierującej pojazdem - dodaje rzecznik policji.
- Taki kierowca dostaje tylko 500 zł mandatu. A przypomnę, że za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych i na skrzyżowaniu mandat wynosi co najmniej 1500 zł. Do tego dochodzą punkty karne. Dlatego w mojej ocenie, warto się zastanowić, czy stawki za niewskazanie sprawcy jednak nie są za niskie - denerwuje się Wiącek. - Czym innym jest najechanie na jakąś linię czy wykroczenie, które nie ma dużych skutków dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a czym innym sytuacja wyprzedzania na łuku drogi, na skrzyżowaniu, tuż przed przejściem dla pieszych - dodaje.
Czy ta historia go zaskoczyła? - I tak, i nie. Śledzę informacje dotyczące różnych patologii na drodze i widzę, że bardzo rzadko zdarzają się naprawdę surowe kary, i to na pewno nie odstrasza. To jest problem. Ale z drugiej strony - zaskakujące, że jednak nie wzięto pod uwagę realnego zagrożenia i że życie rowerzysty mogło być zagrożone, dziecko mogło zostać potrącone. W mojej ocenie powinniśmy podejmować wszelkie działania - w tym ustawodawcze - by takich niebezpiecznych "zawodników" z publicznych dróg eliminować - dodaje na koniec Aleksander Wiącek.
Od decyzji policjantów się odwołał - czeka na rozstrzygnięcie.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi:
Quiz: Dywersja na kolei, operacja "Horyzont" i pokojowy plan Trumpa. Quiz dla dobrze poinformowanych o najważniejszych wydarzeniach ostatniego tygodnia
Źródło: TOK FM