58 tysięcy zwolnień w regionie. Coraz więcej osób zmaga się z depresją i lękiem
Polacy biorą coraz więcej zwolnień lekarskich od psychiatrów - przyczyną jest m.in. depresja i stany lękowe. Eksperci podkreślają, że coraz częściej w takich sytuacjach zgłaszamy się po pomoc specjalistów i to dobry znak. 23 lutego obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją.
- Liczba zwolnień lekarskich od psychiatrów rośnie;
- Zgłaszanie się do specjalistów od zdrowia psychicznego - zdaniem ekspertów - świadczy o większej świadomości;
- Na Lubelszczyźnie pomocy udziela np. Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego - czynne całą dobę, siedem dni w tygodniu;
- 23 lutego obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją.
Na Lubelszczyźnie jeszcze dwa lata temu rocznie było niecałe 45 tysięcy zwolnień lekarskich wypisanych z powodu chorób związanych z kryzysem zdrowia psychicznego. W ubiegłym roku było to już 58 tysięcy. Rośnie też liczba dni, na jakie są wystawiane takie L4. W 2023 roku, w województwie lubelskim, było ich łącznie 840 tysięcy. W ubiegłym roku - już ponad 1 milion 140 tysięcy.
- Najczęstszą przyczyną tych nieobecności w pracy są: reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne. Na miejscu drugim jest depresja, a na trzecim - inne zaburzenia lękowe - wymienia rzeczniczka lubelskiego oddziału ZUS Małgorzata Korba. Jak dodaje, kobiety chorują zdecydowanie częściej niż mężczyźni. - W ubiegłym roku ponad 60 procent dni absencji z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania dotyczyło właśnie kobiet - dodaje.
To, że zwolnień jest więcej, świadczy też o tym, że w trudnej sytuacji zgłaszamy się do lekarza i prosimy o pomoc. Jak mówi psychoterapeutka Izabela Hanczyn z Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego, to niezwykle ważne. - Najważniejsze to przyjść, spotkać się z terapeutą i poczuć, że nie jest się z tym samemu. Warto pamiętać, że wypowiedziany kłopot, "uwolniony" z głowy, zmniejsza napięcie i powoduje pojawienie się nadziei. A nadzieja jest najważniejsza później w terapii - dodaje psychoterapeutka.
Coraz więcej osób sięga po pomoc specjalistów
Z doświadczeń ekspertów wynika, że jesteśmy coraz bardziej świadomi swojego zdrowia i wiemy, kiedy zgłosić się po pomoc. - Częściej trafiają do nas też młode osoby w kryzysie zdrowia psychicznego, które znalazły nasz adres w internecie - mówi Izabela Hanczyn. Lubelskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Psychicznego prowadzi w Lublinie całodobowy punkt, w którym można uzyskać nieodpłatną pomoc psychologiczną w sytuacjach kryzysowych i pogorszeniu się stanu zdrowia. Miejsce to jest czynne siedem dni w tygodniu, również w święta i dni wolne od pracy, mieści się przy ul. Wolskiej 11a. W punkcie uzgadniany jest wstępny plan postępowania terapeutycznego, ale też udzielana jest pomoc w zakresie umówienia wizyty u psychiatry czy konsultacji psychologicznej.
- Osoba w kryzysie psychicznym lub zmagająca się z uzależnieniem może skorzystać z opieki medycznej w ramach NFZ, w tym z opieki: psychologa, terapeuty lub psychiatry. W nagłych przypadkach może zgłosić się do szpitala psychiatrycznego bez skierowania - przypomina z kolei rzeczniczka lubelskiego oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia Małgorzata Bartoszek.
Depresja nie bierze się znikąd
Co ważne, depresja i stany lękowe nie biorą się znikąd. - Kluczowe jest, by mieć z kim porozmawiać i to już od najmłodszych lat - zwraca uwagę dr Halszka Witkowska, suicydolożka z fundacji "Życie warte jest rozmowy''. I uczula: "Nie wolno bagatelizować problemów naszych dzieci". - Nawet jeśli na samym początku jest to urwane ucho u misia Kłapouszka, to dziecko uczy się, że jest wysłuchane. Widzi, że staramy się pomóc. (...) Dziś jest to urwane ucho misia, a za 10 lat może być wyśmiewanie w szkole czy deepfake'i krążące w sieci z ich udziałem. I nasze dzieci będą się czuły na tyle bezpiecznie, by przyjść i z nami o tym porozmawiać - podkreśla ekspertka.
Kryzys zdrowia psychicznego. Gdzie szukać pomocy?
Jeśli ktoś ma objawy związane z kryzysem zdrowia psychicznego, warto podać pomocną dłoń i porozmawiać - zapytać, jak możemy pomóc. "Pierwsza pomoc emocjonalna (PPE) w kryzysie to różnorodne interwencje, które dorośli mogą podjąć w odpowiedzi na obserwowane u młodych osób zmiany w zachowaniu, postrzegane jako sygnały ostrzegawcze problemów emocjonalnych lub psychicznych. Jest ona odpowiednikiem pierwszej pomocy medycznej, po który warto sięgać w sytuacjach urazów emocjonalnych" - czytamy w poradniku przygotowanym przez Fundację "Życie warte jest rozmowy" i Fundację ADAMED, który można przeczytać TUTAJ.
Pierwszej pomocy emocjonalnej może udzielić rodzic, siostra, brat, ale też nauczyciel, pedagog, trener - każdy dorosły, który jako pierwszy zauważy niepokojące zachowania. Najważniejsze cele pierwszej pomocy emocjonalnej to m.in. dostrzeżenie problemu i zrozumienie przeżywanych przez daną osobę trudności, pomoc w łagodzeniu odczuwanych nieprzyjemnych stanów emocjonalnych czy pomoc w zidentyfikowaniu zasobów i źródeł wsparcia.
Szacunki mówią, że w Polsce na depresję choruje ok. czterech milionów osób. Najczęstsze objawy depresji to m.in. obniżony nastrój, stałe odczuwanie smutku i przygnębienia; utrata zainteresowania, zobojętnienie, brak wiary w siebie, problemy ze snem, poczucie bezsilności, bezsensu życia czy chęć izolacji.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz wparcia, zajrzyj na stronę zwjr.pl. Tam znajdziesz m.in. numery telefonów, pod którymi można szukać pomocy. To choćby Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym - telefon 800 702 222, telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 czy Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie "Niebieska Linia" 800 120 002.
Źródło: TOK FM