,
Obserwuj
Lubelskie

Polska będzie wycofywać się z pomocy dla uchodźców z Ukrainy. "Boję się, co ze mną będzie"

6 min. czytania
11.12.2025 16:18

Rząd wpisał do wykazu prac legislacyjnych ustawę o wygaszaniu tzw. ustawy pomocowej dla uchodźców z Ukrainy. Ci nie kryją, że są pełni obaw. - Nie wiem, co będzie, jak Polska zmieni prawo. W ogóle niewiele wiem, co nas czeka - mówi TOK FM Anna, która znalazła schronienie w naszym kraju wraz z dwójką dzieci.

Wystawa szkolna
Wystawa szkolna
fot. Anna Gmiterek-Zabłocka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ustawa pomocowa będzie wygaszana?
  • Czym zajmuje się centrum Baobab?
  • Co z systemem elektronicznego przyjmowania i rozpoznawania wniosków od cudzoziemców?

Na razie obowiązuje tzw. ustawa pomocowa, która reguluje większość kwestii związanych z życiem uchodźców w Polsce. Chodzi o edukację, prawo do świadczeń socjalnych, kwestie związane z ochroną zdrowia czy sprawy pobytowe. Specustawa, przyjęta tuż po wybuchu pełnoskalowej wojny, wprowadziła nadzwyczajne instrumenty prawne i organizacyjne, które służyły m.in. szybkiej rejestracji i potwierdzaniu legalności pobytu w Polsce czy umożliwiały dostęp do niezbędnych usług publicznych. Prezydent Karol Nawrocki już kilka miesięcy temu zapowiedział jednak, że nowej specustawy nie podpisze, bo w jego ocenie Polska powinna się wycofać z obowiązującej od prawie czterech lat specjalnej formuły pomagania uchodźcom i uchodźczyniom z Ukrainy.

To się właśnie dzieje - rząd wpisał do wykazu swoich prac legislacyjnych projekt ustawy "o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw". Cały pomysł jest taki, by Ukraińcy byli teraz traktowani jak inni cudzoziemcy, którzy przybywają do Polski.

"Po prawie czterech latach sytuacja uchodźców w Polsce jest bardziej stabilna, a instytucje publiczne i samorządy nauczyły się obsługiwać nowoprzybyłych cudzoziemców w ramach zwykłych procedur. Większość uchodźców znalazła zatrudnienie, ich dzieci uczęszczają do szkół i zintegrowały się z polskimi uczniami. Dlatego dalsze utrzymywanie ustawy, zawierającej rozwiązania specjalne, może tworzyć ryzyko nierównego traktowania w relacjach do ogólnego reżimu prawa dla cudzoziemców" - czytamy na stronach rządowych

Centrum integracyjne w Lublinie

Do centrum Baobab, które mieści się w samym centrum Lublina, codziennie przychodzą uchodźcy i uchodźczynie. Centrum prowadzi swój punkt informacyjny, w którym można zapytać niemal o wszystko - o kwestie prawne, procedury, sprawy pobytowe, związane z pomocą społeczną czy opieką zdrowotną. Pracownicy i wolontariusze z Babobabu jeżdżą też do innych miejscowości na Lubelszczyźnie, by tam udzielać wsparcia i pomocy uchodźcom wojennym z Ukrainy.

Pytań o to, co będzie po 4 marca, gdy specustawa przestanie obowiązywać, jest mnóstwo. - Niemal przy każdej rozmowie ten wątek się pojawia. Jestem świadomy tego, że część tych osób, które do nas przychodzą, sobie nie poradzi. Nie wiem, jaki los ich czeka, gdy cała specustawa przestanie obowiązywać. Oni nie mają wpływu na swój los, nie mogą zdecydować, co będzie jutro. Uciekli przed wojną, przed okrucieństwem, rozpoczęli w Polsce nowe życie, ale wciąż jest w tym dużo tymczasowości. Tak naprawdę, są zależni od tego, co inni za nich zdecydują, w tym przypadku, co zdecyduje polski rząd - mówi Taras Kuzma z lubelskiego Stowarzyszenia Homo Faber, które prowadzi centrum integracyjne Baobab.

dobre
fot.

Anna jest uchodźczynią zza Kijowa, przyjechała razem z dwójką dzieci. Mąż walczy na wojnie. Miała już stwierdzoną depresję, dzieci też są pod opieką psychologa. Pracuje w sklepie, wynajmuje pokój u polskiej rodziny. Nie kryje, że jest ciężko, ale do tej pory mogła liczyć na wsparcie. Choćby w leczeniu syna, który potrzebuje stałej opieki. - Nie wiem, co będzie teraz, gdy Polska zmieni prawo. W ogóle niewiele wiem, co nas czeka. Do domu nie wrócimy, bo nie mamy dokąd. Każdego dnia się zastanawiam co będzie, czy Polska nie uzna, że trzeba nas wyrzucić. Nastroje antyukraińskie są bardzo silne, każdy z nas to widzi. Już wiele razy słyszałam na ulicy, gdy rozmawiałam przez telefon, że tu jest Polska i mam mówić po polsku - opowiada.

- Najgorsze jest to, że my nie wiemy, co tym ludziom odpowiadać. Ja sam też mam dużo pytań. Na przykład o osoby, które skończyły 60 rok życia - co z nimi? By ubiegać się o pobyt czasowy czy stały, trzeba udowodnić, że jest się osobą ubezpieczoną na terytorium Polski. Nie mogą być zarejestrowane jako bezrobotne, więc jak mają sobie zapewnić ubezpieczenie zdrowotne? Co z ludźmi, którzy mieszkają w punktach zbiorowego zakwaterowania? Pytań jest mnóstwo - dodaje Taras Kuzma.

- Rząd niebawem zajmie się projektem ustawy wygaszającej obecny system pomocy. Ale oczywiście nie oznacza to natychmiastowego wygaśnięcia w określonym dniu świadczeń dla uchodźców. Różne świadczenia w różnym okresie będą wygasać - powiedział na posiedzeniu senackich komisji wiceminister spraw wewnętrznych Czesław Mroczek. Dodał, że to parlament zdecyduje, jaki będzie ostateczny kształt tej ustawy.

Nie wiadomo, co z elektronicznym składaniem wniosków pobytowych

Wygaszanie specustawy to jedno. Czym innym jest przyjęta już przez parlament i czekająca na podpis prezydenta ustawa, która dotyczy systemu elektronicznego przyjmowania i rozpoznawania wniosków od cudzoziemców. Już wiadomo, że system - mimo wcześniejszych zapowiedzi - nie ruszy od stycznia 2026 roku. Urząd do Spraw Cudzoziemców przekazał, że będzie opóźnienie. "O dacie uruchomienia systemu informatycznego do elektronicznego składania wniosków o udzielenie zezwolenia na pobyt w Polsce poinformujemy z odpowiednim wyprzedzeniem. Uwaga! Nie będzie to 01.01.2026 r." - napisano na profilu urzędu na Facebooku. 

Gdy już w końcu system ruszy, złożenie wniosków możliwe będzie wyłącznie elektronicznie, za pomocą dedykowanego portalu (Moduł Obsługi Spraw, czyli tzw. MOS). Nie będzie trzeba dokonywać rezerwacji terminu na złożenie wniosku ani stać w kolejkach, a te są dziś bardzo długie. Wnioski będzie można składać w dowolnym czasie, przez internet. W każdej chwili będzie też można taki wniosek edytować i do niego wrócić.

By jednak móc skorzystać z nowego systemu, trzeba będzie mieć założony tzw. Profil Zaufany, bo pod wnioskiem będzie się można podpisać wyłącznie podpisem elektronicznym. - Wielu moich rodaków już teraz pyta, o co chodzi z tym Profilem Zaufanym, gdzie można go wyrobić, jakie procedury trzeba wypełnić. Pytań jest wiele. Spodziewam się, że będzie z tym problem, gdy nagle rzucą się na to setki tysięcy ludzi - mówi nam Olena. Ona sama Profil Zaufany wyrobiła już wcześniej, bo przewiduje kolejki i utrudnienia.

W wyrobieniu Profiu Zaufanego pomagają m.in. pracownicy lubelskiego Baobabu. - Tłumaczymy, wyjaśniamy, pomagamy. Samo elektroniczne składanie wniosków - jak już wejdzie w życie - na pewno usprawni czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku o legalizację pobytu, o udzielenie cudzoziemcowi zezwolenia na pobyt czasowy lub stały. Czekamy też na wprowadzenie tzw. systemu CUKR - mówi Taras Kuzma. Wnioski o CUKR będą mogli składać obywatele Ukrainy posiadający PESEL z adnotacją "UKR", którzy zechcą się ubiegać o kartę pobytu ważną przez trzy lata (tzw. karta pobytu CUKR). Złożenie tych wniosków też będzie możliwe dopiero, gdy zacznie działać system MOS.

- Już teraz jest wzmożone zainteresowanie statusem CUKR. Były zapowiedzi, że to ruszy w 2026 roku, więc trudno się dziwić, że ludzie już teraz masowo o to pytają - czy już można składać, jak to zrobić, gdzie? Tłumaczymy, że jeszcze chwilę trzeba poczekać. Ale już pojawiają się firmy, które oferują pomoc w wyrobieniu karty CUKR, oczywiście odpłatnie. Mam poczucie, że niejednokrotnie wprowadzają ludzi w błąd, wpisują w jakieś tajemnicze kolejki - mówi Taras Kuzma. Nasi rozmówcy nie mają wątpliwości, że chodzi tylko i wyłącznie o to, by na tym zarobić.

ą w wyrobieniu karty CUKR, za pieniądze oczywiście. Mam poczucie, że niejednokrotnie wprowadzają ludzi w błąd, wpisują w jakieś tajemnicze kolejki - mówi Taras Kuzma. Nasi rozmówcy nie mają wątpliwości, że chodzi tylko i wyłącznie o to, by na tym zarobić. Ostrzega też przed tym Urząd do Spraw Cudzoziemców. 

Cudzoziemiec z kartą CUKR będzie  zobowiązany m. in. do zgłaszania zmiany miejsca pobytu w terminie 15 dni roboczych, a dłuższy wyjazd z Polski np. do Ukrainy - na czas powyżej sześciu miesięcy - spowoduje utratę uprawnień. 

- Już dziś jest w internecie mnóstwo pośredników, którzy już teraz chcą "zapisywać" ludzi na tę procedurę. Jest to praktyka nieuczciwa i warto to podkreślać, by nie paść ofiarą takich działań. Na razie system nie ruszył, żadnych wniosków nie składamy, czekamy. Gdy ruszy, będziemy pomagać - słyszymy w Baobabie. Najprawdopodobniej powstanie tu specjalny punkt do składania tego typu wniosków, bezpłatnie, bez udziału pośredników. Dąży do tego Lubelski Urząd Wojewódzki.