,
Obserwuj
Lubelskie

Rolnicy czekali na ten moment. W skupie zbóż telefony dzwonią non stop

3 min. czytania
11.03.2026 15:12

Wojna na Bliskim Wschodzie i skaczące ceny ropy spowodowały, że wzrosły ceny zbóż. Najbardziej - rzepaku - nawet 100-200 zł na tonie. W pozostałych przypadkach wzrosty nie są aż tak spektakularnie (10-30 zł na tonie). Co to oznacza i jakie może przynieść konsekwencje?

Skup zboża pod Lublinem
Skup zboża pod Lublinem
fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/ TOK FM
  • Ceny zbóż wzrosły, najbardziej rzepaku;
  • Rolnicy muszą powoli opróżniać swoje pełne magazyny, by zrobić miejsce przed kolejnymi żniwami;
  • Produkcja rolna może mieć wkrótce nowe wyzwania z powodu wyższych cen nawozów.

W skupach widać większy ruch. Rolnicy czekali na wyższe ceny i przez ostatnie miesiące nie sprzedawali ziarna. - Wiązało się to - po pierwsze - z ceną, która stała od połowy ubiegłego roku. A po drugie - ze srogą zimą. Rolnicy nie wyjeżdżali, nie sprzedawali, trzymali zboże we własnych magazynach. Teraz widzimy, że to się zmienia - mówi Marek Kowalczyk, właściciel skupu zbóż Kliny pod Lublinem.

Telefony w skupie dzwonią non stop. Głównie z pytaniami o cenę, ale też o to, czy są szanse, że jeszcze pójdzie w górę. Bo chociażby w przypadku pszenicy ciągle ta jest ona taka sobie. - Ja jeszcze trzymam zboże w magazynie, około 20-25 ton mam na stanie. Ale muszę już myśleć o sprzedaży, głównie dlatego, że mamy wiosnę, zasiewy... Nawozy już kupiłem, ale trzeba mieć środki na paliwo, a wiadomo - ono poszło w górę, więc pieniądze ze sprzedaży zboża bardzo mi się przydadzą - mówi nam pan Marcin spod Bełżyc. 

Dlaczego ceny zbóż poszły w górę?

Ceny zbóż wzrosły głównie ze względu na wzrost cen ropy naftowej wywołany napięciami na Bliskim Wschodzie (dziś ropa już staniała, sytuacja jest dynamiczna). Wszystko dlatego, że droższa ropa przekłada się na wyższe koszty transportu i produkcji, w tym produkcji rolnej. - Taki rzepak jest potrzebny do produkcji olejów różnego rodzaju i z tego powodu widać sporą podwyżkę w tej chwili - wyjaśnia Kowalczyk. 

Skup zboża pod Lublinem
fot.

Anna Gmiterek-Zabłocka/ TOK FM

- Wywozimy skupowane zboże m.in. do wytwórni pasz, ale też do portu. Jest problem, bo przewoźnicy chcą wyższych opłat za przewóz towaru. Wiadomo, ceny paliwa poszybowały. A jak zapłacimy więcej, to przestaje się kalkulować sprzedaż ze skupem. W efekcie trochę wozimy sami, by nie płacić pośrednikom, i jakoś to idzie - opowiada Kowalczyk. Przewiduje, że rolnicy - nawet jeśli nie teraz - to lada moment będą musieli swoje magazyny ze zbożami opróżniać. - Bo kwiecień, maj, czerwiec szybko przeleci i za chwilę będą kolejne żniwa - dodaje nasz rozmówca.

Nowy kłopot dla rolników?

Rolnicy narzekają, że produkcja rolna coraz mniej się opłaca, bo ceny zboża ciągle są nierentowne. Jednocześnie podrożały nawozy i środki ochrony roślin. Wielu właścicieli gospodarstw kupiło je jeszcze w zimie, po starych cenach. Ale to się teraz - w związku z wojną - może zmienić, gdy zamknięta jest cieśnina Ormuz, którą płynęły m.in. składniki do nawozów (jak mocznik czy amoniak).

- Większość rolników, którzy na wiosnę potrzebują nawozów, zapewne już je kupili. Natomiast jeśli chodzi o nawozy do produkcji kukurydzy czy innych upraw, które się zasila później, rzeczywiście mogą być droższe. A jeśli nawozy istotnie podrożeją, przy obecnych cenach zbóż, może się okazać, że to będzie bardzo trudny okres dla rolników - mówi w TOK FM Bartosz Urbaniak, szef bankowości agro w BNP Paribas. 

W zimie rolnicy nie przywozili zboża do skupów, ale to nie znaczy, że całkowicie nim nie handlowali. Jako, że zima była sroga i mroźna, a pelet był bardzo drogi (w cenie nawet powyżej 2 tys. złotych za tonę), część właścicieli domów łączyło go właśnie z ziarnem, które kupowali od rolników. - My też mieliśmy dużo takich telefonów, głównie jeśli chodzi o owies i kukurydzę. Słyszałem od niektórych: "Będę miał za tonę peletu, cztery tony owsa. To jednak kupię zboże". Nie uważam, by palenie zbożem było dobrym pomysłem - z wielu względów - ale finansowo widać się to niektórym opłacało - mówi właściciel skupu zboża. 

Jednocześnie Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych zaapelował do premiera Donalda Tuska o zwiększenie skupu zbóż przez państwową spółkę Elewarr i Rządową Agencję Rezerw Strategicznych. Uważają, że mimo niewielkich ruchów cenowych, cena choćby pszenicy jest zbyt niska, a ruch ze strony rządu mógłby to zmienić. - Uruchomienie szerszego skupu zbóż przez Elewarr we współpracy z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych mogłoby stanowić właściwe połączenie funkcji bezpieczeństwa żywnościowego państwa z aktywnym udziałem sektora publicznego w stabilizowaniu rynku zbóż - wskazuje związek