Rusza budowa wielkiej fabryki w Kraśniku. "Do 180 tysięcy sztuk amunicji rocznie"
W Kraśniku na Lubelszczyźnie powstaje fabryka, w której będą produkowane tzw. korpusy amunicji artyleryjskiej 155 milimetrów. To amunicja, której w Polsce brakuje. Ministerstwo Obrony Narodowej - razem z Polską Grupą Zbrojeniową - chcą zwiększyć jej produkcję w naszym kraju, abyśmy stali się samowystarczalni w tym zakresie.
- Kiedy nowa fabryka w Kraśniku ma być gotowa?
- Jaką rolę odegra nowa fabryka w Kraśniku dla przemysłu zbrojeniowego?
- Dlaczego priorytetem jest polska produkcja amunicyjna?
- Dziś produkujemy amunicji jak na lekarstwo. W tym roku wytworzymy do 40 sztuk pocisków 155 milimetrów - przyznał wprost prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz. Jak dodał, w oparciu o licencję zakupioną w 2010 roku do 2029 roku Polska powinna wyprodukować 283 tysiące sztuk takich pocisków. - Ale musimy przyspieszyć, stąd nowa fabryka, oparta na nowej technologii dla pocisków 155, opracowanej z jedną z brytyjskich firm - podał.
Ale same pociski to nie wszystko. - Do nich potrzebujemy korpusów, czyli metalowej osłony. I dzisiaj w spółce MESKO w Kraśniku uruchamiamy budowę fabryki, która pozwoli nam produkować znaczne ilości tych korpusów. One potem będą napełniane środkami wybuchowymi, uzupełniane o zapalniki i inne elementy, a gotowy pocisk będzie przekazywany do polskiego wojska - wskazał prezes PGZ. Do tego, jak dodał, dochodzi trzecia fabryka (prochu wielobazowego i ładunków modularnych) - też w ramach spółki MESKO - w Pionkach.
- W Kraśniku powstaje zakład wyposażony w najnowocześniejsze technologie i linie produkcyjne. Po zakończeniu inwestycji w 2027 roku Polska zyska nowoczesne centrum produkcji amunicyjnej, które wzmocni potencjał naszych Sił Zbrojnych i zwiększy niezależność krajowego przemysłu zbrojeniowego - wskazała Renata Gruszczyńska, prezeska spółki MESKO.
W środę wmurowano kamień węgielny pod budowę nowej fabryki, wraz z aktem erekcyjnym, pod którym podpisał się m.in. wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szefowie spółek zbrojeniowych.
- Dzięki tej fabryce zabezpieczymy łańcuch dostaw, który będzie stanowił o bezpieczeństwie całego procesu technologicznego i produkcyjnego. Budujemy gigantyczne zdolności - w porównaniu z tym, co zastaliśmy - zarówno w małym kalibrze (pocisków), jak i w tzw. 155-tce. Bardzo się cieszę, że wymyśliliśmy tę inwestycję i doprowadziliśmy do jej realizacji - powiedział minister obrony narodowej.
Kiedy ruszą pracę? Prezes PGZ Adam Leszkiewicz poinformował, że już jutro (w czwartek) wjedzie ciężki sprzęt, by wyburzyć stojące tu stare hale produkcyjne. - MESKO na tę fabrykę w Kraśniku ma już pieniądze na swoich kontach - zapewnił.
Leszkiewicz podkreślił też, że cały proces inwestycyjny ma doprowadzić do tego, że produkcja pocisku 155 ma się odbywać prawie w całości w Polsce i z wykorzystaniem polskich komponentów, od polskich dostawców. - Chcemy być niezależni, autonomiczni w tym procesie. Na dziś, w sensie ilościowym, jeśli chodzi o amunicję jest słabo - przyznał w rozmowie z TOK FM.
Hale fabryki powstają na terenie wcześniej należącym do Fabryki Łożysk Tocznych. Jesienią 2024 roku MESKO kupiło od fabryki kompleks nieruchomości składających się z trzech działek o łącznej powierzchni ok. 1,53 ha. Spółka nabyła także od gminy Kraśnik działkę o powierzchni ponad 1 ha pod przestrzeń magazynową.
Potężne braki w amunicji
Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota wskazał, że opóźnienia w produkcji amunicji są wieloletnie. - W latach 2016-2022 całkowita ilość amunicji wyprodukowanej i dostarczonej Siłom Zbrojnym to było łącznie 40 tysięcy sztuk. Dziś jesteśmy w procesie przyspieszania. (...) Mamy specjalne ustawy, by było to możliwe. Ale pamiętajmy, że w piekarni też się czeka, aż chleb wyrośnie. Pewnych procesów nie da się po prostu przyspieszyć - powiedział.
- Fabryki, które budujemy, mają być gotowe w 2027 roku, a swoją maksymalną zdolność produkcyjną mają osiągnąć w 2028 roku. To będzie do 180 tysięcy sztuk amunicji rocznie - dodał wiceminister.
Źródło: TOK FM