,
Obserwuj
Lubelskie

Pan Janusz nie jest już sam. Ten prosty gadżet może uratować mu życie

3 min. czytania
16.11.2025 07:00

Coraz więcej lubelskich seniorów korzysta z tzw. opasek życia - urządzeń, które monitorują stan zdrowia i w razie potrzeby łączą z ratownikiem medycznym. Miasto planuje dostarczyć kolejne 2500 takich urządzeń. Sami użytkownicy przyznają, że dzięki nim czują się, jakby mieli ratownika przy sobie 24 godziny na dobę.

Janusz Stuce vel Stuzmania
Janusz Stuce vel Stuzmania
fot. Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak działają opaski życia?
  • Jak zmienił się komfort życia seniorów korzystających z opasek życia?
  • Ile zgłoszeń od seniorów w Lublinie - w tym roku - wpłynęło za pomocą opaski życia?

Wiesława Madej ma blisko 80 lat, mieszka sama, nie ma w Lublinie nikogo bliskiego. Codziennie odwiedza Zespół Ośrodków Wsparcia - tu je obiady, rozmawia z innymi seniorami, bierze udział w zajęciach wokalnych czy plastycznych. To właśnie tu zaproponowano jej kilka lat temu skorzystanie z tzw. opaski życia. Dziś nie ma wątpliwości, że było warto.

- Chorowałam na serce, miewałam bardzo wysokie ciśnienie, bałam się być sama - szczególnie w weekendy i w nocy. Gdy nie miałam opaski, jeździłam na Szpitalny Oddział Ratunkowy, kiedy czułam, że coś ze mną jest nie tak. Teraz, jak już mam opaskę, wciskam specjalny guzik - alarm i opaska łączy mnie z ratownikiem medycznym, który przeprowadza ze mną wywiad. Kilka razy z tego skorzystałam, zdarzyło się nawet, że ratownik wezwał do mnie karetkę. Innym razem porozmawiał ze mną, uspokoił i wyjaśnił, co mam zrobić. Dlatego nie mam wątpliwości, że opaski ratują życie. Jestem szczęśliwa, że też ją mam - mówi TOK FM pani Wiesława.

Opaski dla seniorów są bezpłatne

Opaska na co dzień regularnie - sama - mierzy seniorowi ciśnienie, puls czy saturację. Jeśli wynik jest niewłaściwy, w czasie rzeczywistym przekazuje taką informację do centrum telemedycznego w Łodzi. Ratownik kontaktuje się z taką osobą i pyta, jak się czuje. Opaska reaguje również wtedy, gdy senior np. się przewróci. - Specjalista od razu sprawdza, czy nie stało się coś niepokojącego, czy np. senior nie zasłabł - opowiada Magdalena Suduł, wicedyrektorka Zespołu Ośrodków Wsparcia w Lublinie.

- Uważam, że opaski są niezbędne, szczególnie dla ludzi chorych, starszych i samotnych. Niezwykle ważne jest to, że korzystanie z tych opasek jest w Lublinie bezpłatne. Bo inaczej na pewno niewiele osób byłoby na to stać. Dziś, mając opaskę, spokojnie zasypiam. Wiem, że jak będę potrzebować pomocy, to znajdzie się ktoś, kto zareaguje - mówi pani Wiesława.

Z opaski życia korzysta w Lublinie również pan Janusz Stuce vel Stuzmania. - Jest bardzo prosta w obsłudze. Gdy się rozładuje, to odzywa się głos, który przypomina, że trzeba ją podłączyć do prądu. Mierzy mi ciśnienie czy puls. To ważne, gdy są dni, w których nie czuję się zbyt dobrze. I mogę sprawdzić, czy wyniki są w porządku - opowiada gość TOK FM.

Największy taki przetarg

W Lublinie ogłoszono największy w Polsce przetarg na dostarczenie opasek życia dla seniorów. Do tej pory było ich blisko 2000 - po przetargu ma być prawie 2500. Część nowych opasek (z 1700) trafi do seniorów, którzy nigdy ich nie używali - część do tych, którzy już z nich korzystali i miasto zdecydowało, że najwyższa pora je wymienić. Seniorzy w Lublinie używają opasek od 2019 roku.

Dostają je osoby po 60. roku życia, jeśli jest taka potrzeba. - W zależności od tego, ile osób w danym momencie jest chętnych, gdy trwa nabór, wprowadzamy jeszcze dodatkowe warunki - m.in. stopień niepełnosprawności, choroby przewlekłe. Bo wiadomo, że te osoby wymagają najczęściej stałego monitorowania - mówi dyrektor Magdalena Suduł. - W tym roku, bo sprawdzałam dane, mieliśmy prawie 8,5 tysiąca zgłoszeń od seniorów z użyciem przycisku SOS. Oczywiście nie zawsze jest to zgłoszenie, które wiąże się z koniecznością wezwania zespołu ratownictwa medycznego, bo takich przypadków było w tym roku około 70. W pozostałych ratownicy rozmawiali z seniorami, robili z nimi wywiad medyczny i podpowiedzieli, co powinni zrobić. Najczęściej taka porada udzielona przez ratownika medycznego wystarcza - dodaje nasza gościni. 

Na przestrzeni lat zdarzały się różne przypadki uratowania życia czy zdrowia właśnie dzięki opasce. - To były np. znamiona udaru czy zatoru, podejrzenie zawału, czasami jest to obawa o odwodnienie się organizmu, co w przypadku seniorów może być bardzo niebezpieczne. Nie mam wątpliwości, że to urządzenie bardzo pomaga w codziennym funkcjonowaniu i daje seniorom poczucie bezpieczeństwa - podsumowuje Magdalena Suduł. 

Źródło: TOK FM