Pan Janusz nie jest już sam. Ten prosty gadżet może uratować mu życie
Coraz więcej lubelskich seniorów korzysta z tzw. opasek życia - urządzeń, które monitorują stan zdrowia i w razie potrzeby łączą z ratownikiem medycznym. Miasto planuje dostarczyć kolejne 2500 takich urządzeń. Sami użytkownicy przyznają, że dzięki nim czują się, jakby mieli ratownika przy sobie 24 godziny na dobę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak działają opaski życia?
- Jak zmienił się komfort życia seniorów korzystających z opasek życia?
- Ile zgłoszeń od seniorów w Lublinie - w tym roku - wpłynęło za pomocą opaski życia?
Wiesława Madej ma blisko 80 lat, mieszka sama, nie ma w Lublinie nikogo bliskiego. Codziennie odwiedza Zespół Ośrodków Wsparcia - tu je obiady, rozmawia z innymi seniorami, bierze udział w zajęciach wokalnych czy plastycznych. To właśnie tu zaproponowano jej kilka lat temu skorzystanie z tzw. opaski życia. Dziś nie ma wątpliwości, że było warto.
- Chorowałam na serce, miewałam bardzo wysokie ciśnienie, bałam się być sama - szczególnie w weekendy i w nocy. Gdy nie miałam opaski, jeździłam na Szpitalny Oddział Ratunkowy, kiedy czułam, że coś ze mną jest nie tak. Teraz, jak już mam opaskę, wciskam specjalny guzik - alarm i opaska łączy mnie z ratownikiem medycznym, który przeprowadza ze mną wywiad. Kilka razy z tego skorzystałam, zdarzyło się nawet, że ratownik wezwał do mnie karetkę. Innym razem porozmawiał ze mną, uspokoił i wyjaśnił, co mam zrobić. Dlatego nie mam wątpliwości, że opaski ratują życie. Jestem szczęśliwa, że też ją mam - mówi TOK FM pani Wiesława.
Opaski dla seniorów są bezpłatne
Opaska na co dzień regularnie - sama - mierzy seniorowi ciśnienie, puls czy saturację. Jeśli wynik jest niewłaściwy, w czasie rzeczywistym przekazuje taką informację do centrum telemedycznego w Łodzi. Ratownik kontaktuje się z taką osobą i pyta, jak się czuje. Opaska reaguje również wtedy, gdy senior np. się przewróci. - Specjalista od razu sprawdza, czy nie stało się coś niepokojącego, czy np. senior nie zasłabł - opowiada Magdalena Suduł, wicedyrektorka Zespołu Ośrodków Wsparcia w Lublinie.
- Uważam, że opaski są niezbędne, szczególnie dla ludzi chorych, starszych i samotnych. Niezwykle ważne jest to, że korzystanie z tych opasek jest w Lublinie bezpłatne. Bo inaczej na pewno niewiele osób byłoby na to stać. Dziś, mając opaskę, spokojnie zasypiam. Wiem, że jak będę potrzebować pomocy, to znajdzie się ktoś, kto zareaguje - mówi pani Wiesława.
Z opaski życia korzysta w Lublinie również pan Janusz Stuce vel Stuzmania. - Jest bardzo prosta w obsłudze. Gdy się rozładuje, to odzywa się głos, który przypomina, że trzeba ją podłączyć do prądu. Mierzy mi ciśnienie czy puls. To ważne, gdy są dni, w których nie czuję się zbyt dobrze. I mogę sprawdzić, czy wyniki są w porządku - opowiada gość TOK FM.
Największy taki przetarg
W Lublinie ogłoszono największy w Polsce przetarg na dostarczenie opasek życia dla seniorów. Do tej pory było ich blisko 2000 - po przetargu ma być prawie 2500. Część nowych opasek (z 1700) trafi do seniorów, którzy nigdy ich nie używali - część do tych, którzy już z nich korzystali i miasto zdecydowało, że najwyższa pora je wymienić. Seniorzy w Lublinie używają opasek od 2019 roku.
Dostają je osoby po 60. roku życia, jeśli jest taka potrzeba. - W zależności od tego, ile osób w danym momencie jest chętnych, gdy trwa nabór, wprowadzamy jeszcze dodatkowe warunki - m.in. stopień niepełnosprawności, choroby przewlekłe. Bo wiadomo, że te osoby wymagają najczęściej stałego monitorowania - mówi dyrektor Magdalena Suduł. - W tym roku, bo sprawdzałam dane, mieliśmy prawie 8,5 tysiąca zgłoszeń od seniorów z użyciem przycisku SOS. Oczywiście nie zawsze jest to zgłoszenie, które wiąże się z koniecznością wezwania zespołu ratownictwa medycznego, bo takich przypadków było w tym roku około 70. W pozostałych ratownicy rozmawiali z seniorami, robili z nimi wywiad medyczny i podpowiedzieli, co powinni zrobić. Najczęściej taka porada udzielona przez ratownika medycznego wystarcza - dodaje nasza gościni.
Na przestrzeni lat zdarzały się różne przypadki uratowania życia czy zdrowia właśnie dzięki opasce. - To były np. znamiona udaru czy zatoru, podejrzenie zawału, czasami jest to obawa o odwodnienie się organizmu, co w przypadku seniorów może być bardzo niebezpieczne. Nie mam wątpliwości, że to urządzenie bardzo pomaga w codziennym funkcjonowaniu i daje seniorom poczucie bezpieczeństwa - podsumowuje Magdalena Suduł.
Źródło: TOK FM