,
Obserwuj
Lubelskie

Zawiesili śledztwo ws. ataku na artystów z Senegalu. Podejrzany... uciekł z kraju

2 min. czytania
17.09.2025 11:56

Prokuratura Okręgowa w Zamościu namierzyła sprawcę rasistowskiego ataku na tancerzy z Senegalu, do którego doszło w lipcu w trakcie festiwalu Eurofolk. Problem w tym, że śledztwo trzeba było bezterminowo zawiesić, bo sprawca wyjechał z Zamościa i nikt nie zna miejsca jego pobytu. "Zachodzi długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca prowadzenie postępowania karnego" - wskazuje prokuratura. 

Zamość (zdj. ilustracyjne)
Zamość (zdj. ilustracyjne)
fot. Piotr Zajac/REPORTER
  • Prokuratura Okręgowa zawiesiła śledztwo ws. rasistowskiego ataku na tancerzy z Senegalu.
  • Choć sprawca został ustalony, to jednak... zdążył wyjechać za granicę. 

Na początku lipca w Zamościu odbywał się Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny Eurofolk 2025. Impreza jest organizowana od dwudziestu dwóch lat, każdego roku w wakacje. Zjeżdżają na nią zespoły folklorystyczno-taneczne z Polski, Europy i całego świata. 

W trakcie imprezy - co opisywaliśmy na naszym portalu - grupa tancerzy wybrała się na spacer po zamojskiej Starówce, razem z polskimi opiekunami. To wtedy w kierunku artystów z Senegalu, którzy byli w swoich tradycyjnych strojach, miały paść pełne nienawiści słowa takie jak "Wyp...lać czarnuchy do Afryki" czy "Wyp...lać czarnuchy". - Słyszeliśmy, jak w kierunku tych ludzi leciały bardzo nieprzyjemne, wulgarne słowa - rasistowskie, nawiązujące do ich koloru skóry, nawołujące do tego, by wynosili się z Zamościa - opowiadała nam świadkini tego zdarzenia. - To była nienawiść w czystej postaci. Nasi goście nie rozumieli o co chodzi, ale widziałam w nich strach. Pomyśleć, że oni wyszli na zamojskie uliczki, by zobaczyć piękno naszego miasta. I spotkało ich tak smutne zajście - dodawała druga z uczestniczek zajścia. 

Sprawę nagłośnił w swoich mediach społecznościowych prezydent Zamościa Rafał Zwolak . - Jest mi przykro, że ta sytuacja wymyka się spod kontroli - mówił samorządowiec w rozmowie z TOK FM. 

Prokuratura zawiesza śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Zamościu namierzyła podejrzanego. - W sprawie przeprowadzono postępowanie dowodowe, w wyniku którego ustalono przebieg zdarzenia i dane personalne sprawcy - informuje rzecznik prokuratury, prokurator Rafał Kawalec. W efekcie ustalenia personaliów osoby, która zaatakowała tancerzy, śledczy wydali postanowienie o przedstawieniu zarzutów popełnienia przestępstwa dotyczącego "kierowania gróźb zabójstwa i znieważania słowami wulgarnymi i obelżywymi ustalonych obywateli Senegalu z powodu ich przynależności rasowej". Art. 257 Kodeksu karnego mówi w ten sposób: "Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Zarzut dotyczy też art. 119 KK, czyli gróźb karalnych i dyskryminacji, jest zagrożony karą do pięciu lat więzienia. 

Problem jednak w tym, że ustalona przez policję osoba... zdążyła wyjechać z Zamościa i nikt nie wie, gdzie przebywa. Prokuratura nie ujawnia szczegółów, kim jest. -Śledztwo w niniejszej sprawie zostało zawieszone z uwagi na to, iż ustalony sprawca, po popełnieniu czynu objętego niniejszym postępowaniem, opuścił terytorium RP, nie ustalono miejsca jego pobytu i w związku z tym zachodzi długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca prowadzenie postępowania karnego. Wobec wymienionego zarządzono poszukiwania - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.